Jacek Sasin w programie Polsat News twierdził, że rząd PiS nie wygaszał żadnych kopalń, co stoi w sprzeczności z danymi przedstawionymi przez Polską Akademię Nauk (PAN). Zdaniem PAN oraz Ministerstwa Aktywów Państwowych w latach 2015-2023 likwidacji uległo 14 zakładów górniczych.
Sasin, pytany o politykę energetyczną i odnawialne źródła energii, podkreślił znaczenie energetyki węglowej i atomowej jako stabilnych źródeł energii. W rozmowie padła deklaracja, że należy dbać o strukturalne źródła energetyczne Polski, wbrew trendom ku odnawialnym źródłom energii (OZE).
Wypowiedzi Sasina są jednak sprzeczne z informacjami od rzecznika Ministerstwa Aktywów Państwowych Karola Manysa. Według jego słów z sierpnia 2022 roku od 2015 roku likwidacji poddano 14 kopalń. Rząd PiS, we współpracy z górnikami, zapowiedział zamknięcie ostatniej kopalni w 2049 roku, a umowa z 2021 roku zapewnia górnikom gwarancje zatrudnienia do emerytury i wysokie odprawy.
Dyskusje na temat polskiej energetyki wybrzmiały również podczas wystąpienia Przemysława Czarnka, kandydata PiS na premiera, który w marcu w Krakowie nawoływał do powrotu do węgla. Czarnek zaproponował wypowiedzenie unijnych regulacji ETS, podkreślając wagę suwerenności energetycznej Polski opartej na węglu.
Paradoksalnie, mimo deklaracji o odejściu od OZE, Czarnek przyznał się do posiadania instalacji fotowoltaicznej. Obiecał demontaż paneli, gdy w Polsce będzie dostępna tańsza energia.
Kontrowersje w tej kwestii ukazują trwające zmagania wokół strategii energetycznej Polski, której rozwój nieustannie wywołuje napięcia zarówno wewnętrzne, jak i na arenie międzynarodowej.








Dodaj komentarz