W niedzielny wieczór, 3 maja, doszło do dramatycznego ataku w okolicach Term Maltańskich w Poznaniu. Uzbrojony w maczetę napastnik ranił dwie osoby. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Zaskakujący jest jednak brak chęci współpracy poszkodowanych z policją.
Jak informuje rzecznik prasowy wielkopolskich policjantów, młodszy inspektor Andrzej Borowiak, obaj mężczyźni odmówili składania zeznań oraz współpracy przy dochodzeniu. „Fakt” nieoficjalnie ustalił, że napastnik i ofiary mogły się znać, a obaj poszkodowani posiadają kartoteki kryminalne.
W trakcie śledztwa zabezpieczono samochód, który może być związany z innym przestępstwem. Policja z Nowego Miasta wytypowała podejrzanego, który po zdarzeniu zbiegł z miejsca na ogródkach działkowych i jest obecnie poszukiwany.
Brak współpracy ze strony poszkodowanych utrudnia działania służb, które starają się ustalić motyw ataku i doprowadzić do zatrzymania sprawcy. Policja apeluje do świadków zdarzenia o zgłaszanie się i przekazywanie wszelkich informacji mogących przyczynić się do ustalenia szczegółów incydentu.








Dodaj komentarz