Janusz Kowalski jako poseł niezależny. Dlaczego opuścił PiS?

Janusz Kowalski, dotychczasowy członek klubu Prawa i Sprawiedliwości, ogłosił, że będzie kontynuować swoją polityczną działalność jako poseł niezrzeszony. O decyzji poinformował za pośrednictwem platformy X, przedstawiając w opublikowanym tam nagraniu powody swojej rezygnacji.

Kowalski podkreślił, że istotą jego odejścia są zasady, które traktuje niezwykle poważnie. Jak sam stwierdził, od 2,5 roku dążył do wzmocnienia Zjednoczonej Prawicy oraz obalenia, jak to określa, „Koalicji 13 grudnia”. Jego zdaniem, partia powinna unikać lokalnych układów, które, jak twierdzi, przyczyniły się do porażki PiS. Wyraził brak zgody na współpracę z osobami, które były związane z lewicowymi ugrupowaniami czy byłymi komunistami.

Decyzja Kowalskiego nie była nagła. Informował on partię o swoich wątpliwościach już od dłuższego czasu, wskazując na działanie niezgodne z jego wizją silnego PiS. Jak twierdzi, rezygnacja była wynikiem obserwacji niekorzystnych zjawisk w strukturach partii, szczególnie w regionie Lubelszczyzny.

Odnosząc się do artykułu Wirtualnej Polski, który sugerował związek jego odejścia z aferą Zondacrypto, Kowalski zdecydowanie zaprzeczył, że kiedykolwiek miał do czynienia z firmą czy jej prezesem. Zadedykował się również złożeniu pozwu przeciwko mediom, oskarżając je o rozpowszechnianie fałszywych informacji.

Kowalski wierzy w przyszłą rolę PiS w polskiej polityce, szczególnie w kontekście walki z Donaldem Tuskiem. Zamierza jako poseł niezależny kontynuować swoją działalność, koncentrując się na pracach merytorycznych w Parlamencie.

Na zakończenie swojego wystąpienia, Kowalski wyraził nadzieję na jeszcze aktywniejszą działalność, zwiększenie zaangażowania i obalenie „beznadziejnego rządu Tuska”, podkreślając jednocześnie, że nie zamierza wypowiadać się negatywnie o swoich byłych partyjnych kolegach z Prawa i Sprawiedliwości.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*