Węgry i Ukraina prowadzą intensywne rozmowy w sprawie wznowienia przesyłu rosyjskiej ropy przez rurociąg Przyjaźń, który został przerwany po uszkodzeniach infrastrukturalnych i napięciach politycznych między Kijowem a Budapesztem. Szef węgierskiego koncernu energetycznego MOL, Zsolt Hernadi, przygotowuje się do wizyty w Rosji, gdzie omawiane będą kluczowe kwestie dotyczące funkcjonowania tego strategicznego rurociągu.
Nowy węgierski rząd ogłosił również, że utrzyma obecne ceny benzyny i oleju napędowego, dopóki nie poprawi się sytuacja z dostawami ropy oraz jej ceny na rynku światowym. Rurociąg Przyjaźń, który odgrywa kluczową rolę w transporcie ropy do Europy Środkowej, w tym do Węgier i Słowacji, pozostaje obecnie zamknięty. To zmusiło kraje regionu do sięgnięcia po rezerwy strategiczne i zaogniło spory dyplomatyczne z Ukrainą.
Budapeszt oskarża Ukrainę o celowe blokowanie przesyłu, natomiast strona ukraińska podkreśla konieczność naprawy uszkodzonych odcinków infrastruktury, co jest wynikiem trwających działań wojennych. W końcu marca premier Węgier, Viktor Orban, ogłosił wstrzymanie dostaw gazu na Ukrainę, uzależniając jego wznowienie od ponownego uruchomienia przesyłu ropy przez rurociąg Przyjaźń.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, podczas wizyty w Niemczech zapewnił, że tranzyt zostanie wznowiony do końca kwietnia. Obecna sytuacja jest również podłożem dla napięć w relacjach Węgier z Unią Europejską. Budapeszt zablokował przyjęcie unijnej pożyczki dla Kijowa oraz nowego pakietu sankcji przeciwko Rosji, stawiając warunek wznowienia dostaw ropy.
Rurociąg Przyjaźń, nieprzerwanie od 27 stycznia, nie transportuje ropy na Węgry ani Słowację. Sytuacja ta wpływa na regionalną stabilność energetyczną, a rozmowy między Kijowem i Budapesztem są kluczowe dla szybkiego rozwiązania sporu.








Dodaj komentarz