USA na krawędzi wojny z Iranem? Potężne siły w drodze na Bliski Wschód

niezależny dziennik polityczny

W ostatnich dniach Stany Zjednoczone intensyfikują swoje działania wojskowe w regionie Bliskiego Wschodu, gromadząc potężne siły powietrzne i morskie tuż przed zaplanowanymi na wtorek rozmowami z Iranem w Genewie. Jak podaje stacja CNN, za tymi ruchami kryje się jasny sygnał – Waszyngton chce wywrzeć presję na Teheran i być gotowym na każdą ewentualność, jeśli negocjacje zakończą się fiaskiem.

  • Amerykańskie siły powietrzne są przenoszone bliżej Bliskiego i Środkowego Wschodu.
  • Jednostki, które miały wrócić do USA, zostały zatrzymane na miejscu.
  • W ostatnich tygodniach USA intensywnie transportowały sprzęt wojskowy do Jordanii, Bahrajnu i Arabii Saudyjskiej, gdzie stacjonuje m.in. 12 myśliwców F-15.
  • Ma to służyć zastraszeniu władz w Teheranie i dać USA możliwość uderzenia na ten kraj, w razie załamania rozmów.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Według informacji przekazanych przez CNN, amerykańskie siły powietrzne stacjonujące dotychczas w Wielkiej Brytanii – w tym nowoczesne myśliwce oraz tankowce powietrzne – zostały przeniesione bliżej regionu Bliskiego i Środkowego Wschodu. To jednak nie wszystko. Amerykanie wzmacniają także systemy obrony powietrznej, a jednostki, które miały w najbliższych tygodniach wrócić do kraju, otrzymały rozkaz pozostania na miejscu.

W ostatnich tygodniach amerykańskie samoloty wojskowe intensywnie transportowały sprzęt z USA do kluczowych państw regionu: Jordanii, Bahrajnu i Arabii Saudyjskiej. W piątek wieczorem wiele myśliwców otrzymało pozwolenie na wlot w przestrzeń powietrzną Jordanii, a zdjęcia satelitarne ujawniają, że w bazie lotniczej Muwaffaq Salti stacjonuje obecnie 12 amerykańskich myśliwców F-15.

Na wodach regionu również nie brakuje amerykańskiej obecności. Grupa uderzeniowa lotniskowca USS Abraham Lincoln już znajduje się na miejscu, a kolejna – z lotniskowcem USS Gerald Ford na czele – jest w drodze na Bliski Wschód.

Potencjalne cele i scenariusze

Według źródeł CNN, w przypadku eskalacji konfliktu, amerykańskie uderzenie mogłoby objąć nie tylko irańskie instalacje nuklearne, ale także siedzibę Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz inne strategiczne obiekty wojskowe. Co więcej, trwają rozmowy między USA a Izraelem na temat ewentualnych wspólnych operacji militarnych.

Niepokój budzi także informacja, że siły zbrojne USA są przygotowywane do przeprowadzenia długotrwałej, wielotygodniowej operacji przeciwko Iranowi, jeśli tylko prezydent Trump wyda taki rozkaz.

Rozmowy w Genewie

Waszyngton i Teheran wznowiły rozmowy dotyczące umowy nuklearnej na początku miesiąca, korzystając z pośrednictwa Omanu. Po pierwszej rundzie negocjacji, która odbyła się 6 lutego w Maskacie, obie strony deklarowały chęć kontynuowania dialogu. Kolejna, kluczowa runda rozmów, zaplanowana jest na wtorek w Genewie. To właśnie od jej przebiegu może zależeć przyszłość regionu.

Prezydent Donald Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie groził Iranowi interwencją, nie wykluczając nawet ataku militarnego. Teheran nie pozostaje dłużny – irańskie władze zapowiedziały, że w przypadku agresji odpowiedzą atakiem na amerykańskie instalacje wojskowe w regionie.

Odpowiedź Iranu – manewry w cieśninie Ormuz

Irańskie media informują z kolei, że marynarka wojenna Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej rozpoczęła właśnie manewry w cieśninie Ormuz. To miejsce o strategicznym znaczeniu dla światowego handlu ropą i gazem, przez które przepływa znacząca część globalnych dostaw surowców energetycznych.

Źródło: RMF24/PAP

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*