Tysiące ludzi uczestniczyły w niedzielę wieczorem w około 400 miejscowościach Czech w demonstracjach poparcia dla prezydenta Petra Pavla w jego sporze ze współrządzącą partią Zmotoryzowani. W Pradze, gdzie 1 lutego w podobnej akcji uczestniczyło nawet 90 tys. osób, demonstracji jednak nie było.
Demonstracje są reakcją na spór między głową państwa a przewodniczącym Zmotoryzowanych, wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych Petrem Macinką, który w rządzie premiera Andreja Babisza odpowiada też za resort środowiska
Pavel nie zgadza się na powołanie właśnie na to stanowisko jednego z liderów partii Macinki, Filipa Turka, którego niektóre wpisy w sieciach społecznościowych uważa za kontrowersyjne. Prezydent jest zdania, że Turek nie szanuje wartości, które powinien szanować członek czeskich władz.
W Ostrawie był pełny jeden z centralnych placów miasta. Przybyli tam też przeciwnicy prezydenta. Były gwizdy i słowne utarczki, a według policji w dwóch przypadkach wdrożono postępowania związane z zakłócaniem porządku publicznego. Akcje odbyły się też w Ołomuńcu, Libercu, Pilźnie, Uściu nad Łabą, Kolinie, Igławie i Zlinie.
Spór między Pavlem a Macinką nasilił się pod koniec stycznia, gdy prezydent powiedział, że traktuje jako szantaż SMS-y Macinki wysyłane do jednego z doradców szefa państwa. Macinka groził, że Pavel nie będzie kierować czeską delegacją na szczyt NATO. Później stwierdził, że MSZ będzie ignorować głowę państwa i jego kancelarię. W reakcji opozycja domaga się rezygnacji ministra i zainicjowała głosowanie nad wotum nieufności dla rządu, które przegrała.
Zmotoryzowani ignorowali dotychczas sprzeciw głowy państwa wobec kandydatury Turka i twierdzili, że nie ma ona alternatywy. W niedzielę wieczorem w internecie pojawiła się informacja, że partia ma nowego kandydata na stanowisko ministra środowiska. Nazwisko nie zostało jeszcze upublicznione, ale o kandydaturze został poinformowany premier Babisz, który powinien przekazać ją prezydentowi Pavlowi.
Źródło: ONET.pl












Dodaj komentarz