Rada Pokoju to nowa inicjatywa, której powstanie ogłosił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Gremium ma służyć budowaniu pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym, a jej pierwszym i kluczowym obszarem zainteresowania ma być Bliski Wschód, w tym kwestia Strefy Gazy.
Prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w Davos przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie. Jak przekazał polski przywódca, w rozmowie z Donaldem Trumpem wyraził on zainteresowanie udziałem w tym projekcie, a samo zaproszenie określił jako „wyraz szacunku wobec Prezydenta, wojska i narodu”. Jednocześnie prezydent podkreślił, że nie złożył podpisu pod deklaracją powołującą Radę, choć wziął udział w jej inauguracji.
Morawiecki: Sekunduję działaniom prezydenta Nawrockiego
Do działań prezydenta Karola Nawrockiego odniósł się w rozmowie na kanale Didaskalia były premier Mateusz Morawiecki.
Poseł PiS zwrócił uwagę na kwestię obecności wojsk amerykańskich w Polsce.
– Prezydent Nawrocki 3 września, a zwłaszcza teraz, ostatnio podczas swoich rozmów z prezydentem Trumpem, mówi o stałej obecności i to jest prawdziwa rewolucja. Jeżeli prezydentowi Nawrockiemu uda się do tego przekonać prezydenta Trumpa, a wiemy, że już ta praca została rozpoczęta przez prezydenta Dudę, (…) to niebywale wzmocni to bezpieczeństwo Polski – powiedział Morawiecki. – Dlatego sekunduję temu ze wszech miar – dodał.
Były premier zapłaciłby miliard dolarów
Morawiecki skomentował również kwestię stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce w kontekście obowiązku zapłacenia wpisowego do Rady Pokoju w wysokości miliarda dolarów.
– Miliard dolarów to jest 3 miliardy 600 milionów złotych. Polski PKB na koniec tamtego roku to około 3 biliony 900 miliardów złotych. Mówimy zatem o drobnej kwocie w relacji do PKB. (…) To wszystko powoduje, że patrząc na taką kwotę, ja mam oczywiście szacunek wobec wszystkich środków i one są ważne, ale oczywiście, że tak – taka jest moja odpowiedź – powiedział wiceprezes PiS.
Mateusz Morawiecki wskazał, że „to byłoby coś za coś, a taki jest prezydent Trump, takie są dzisiaj Stany Zjednoczone”. – Są transakcyjne. Jeśli na tym by polegała transakcja, to z całą pewnością bym to rekomendował panu prezydentowi i każdemu, żeby taką cenę zapłacić – dodał.
Źródło: Didaskalia, YouTube, X, 300polityka.pl, DoRzeczy.pl












Jeszcze raz: nie ma z’adnego „miliard dolaro’w”. Tysia,c miliono’w to billion dollars. Spytajcie kaz’dego kto’ry uz’ywa dollars.