„Ludzie widzą, że prezes słabnie”. Wojna w PiS nie ma końca

niezależny dziennik polityczny

Wbrew zapewnieniom Jarosława Kaczyńskiego wewnętrzna walka „maślarzy” z „harcerzami” trwa. Żadna z frakcji nie składa broni, a stawka jest wysoka. Politycy PiS wskazują, że chodzi o kierunek i kierowanie partią w przyszłości. — Ludzie widzą, że prezes słabnie — mówi TVN24 jeden ze stronników Mateusza Morawieckiego.

„Maślarze” w żargonie części polityków PiS to określenie sojuszu czterech polityków: Patryka Jakiego, Przemysława Czarnka, Jacka Sasina i Tobiasza Bocheńskiego. To określenie wzięło się stąd, że ten ostatni — jeden z potencjalnych kandydatów na premiera z PiS — bił w ekipę rządową za to, że w samolocie LOT-u z Frankfurtu do Polski podano mu masło „Deutsche Markenbutter”, a nie polskiego producenta. LOT tłumaczył potem, że linie lotnicze najczęściej zaopatrują się porcie lotniczym startu.

„Harcerze” to najbliżsi współpracownicy Mateusza Morawieckiego. Niektórzy z nich, jak Michał Dworczyk, wywodzą się ze Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej. W tej frakcji wymienia się także Waldemara Budę, Piotra Müllera, Krzysztofa Szczuckiego czy Annę Gembicką.

„Ludzie widzą, że prezes słabnie”. Wojna w PiS nie ma końca

Zakończenie wielomiesięcznej wojny w PiS Jarosław Kaczyński ogłosił na początku stycznia. Na scenie towarzyszyli mu wiceprezesi partii. Jak się okazuje, sytuacja wciąż jest napięta. O wewnętrzne konflikty polityków PiS zapytał TVN24.

Jeden z „harcerzy” wskazuje na kondycję Jarosława Kaczyńskiego. — Morawiecki pokazał, że Kaczyńskiemu można się postawić i nie jest się wyrzucanym. W partii ludzie widzą, że prezes słabnie. W trakcie rozmowy boją się, czy prezes nie uśnie. Wszyscy jesteśmy coraz starsi. Prezes najprawdopodobniej będzie układał listy do wyborów w 2027 r., ale może mieć mniejszy wpływ na układankę w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2029 r. Nie wspominając o kolejnych wyborach parlamentarnych. Ta kalkulacja sprawia, że ludzie mogą być coraz odważniejsi — mówi.

Jednym z punktów zapalnych są ambicje premierowskie Morawieckiego. Choć Jarosław Kaczyński wyraźnie powiedział, że w przypadku zwycięstwa będzie nim polityk przed 50. rokiem życia, Morawiecki nie zwalnia tempa. Spotyka się z ludźmi w terenie, jest aktywny w social mediach. — On ma taką cechę, że nigdy się nie poddaje — mówi partyjny „maślarz”.

W trakcie walk frakcji pojawił się scenariusz, który zakłada wyjście Morawieckiego z PiS i założenie własnej partii. „Harcerze” tłumaczą, że ostrożnie podchodzi do niego sam były premier. Z kolei „maślarze” zapewniają, że ich celem nie jest wypchnięcie kolegów z partii.

Stawka wewnętrznej wojny w PiS jest wysoka. — To jest również spór o to, jaki będzie PiS i kto mu będzie nadawał ton. Myślę, że partia była w podobnym momencie ponad 20 lat temu, kiedy ścierały się poglądy na to, czy popierać wejście Polski do Unii Europejskiej — mówi jeden z harcerzy, poirytowany wypowiedziami np. Janusza Kowalskiego, który domaga się wyjścia z Unii Europejskiej.

Źródło:onet.pl

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*