Adwokat Błażej Gazda, znany jako obrońca kluczowych postaci w śledztwie wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto, został wykluczony z dalszej obrony swoich klientów. Powodem było przesłuchanie go przez prokuraturę w charakterze świadka, co zgodnie z polskim prawem uniemożliwia łączenie tej roli z funkcją obrońcy. Gazda był dotychczas prawnikiem dla takich osób jak Roman Ż., Jaromira W. czy Marian W., a także wcześniej reprezentował Sylwestra Suszka, twórcę giełdy BitBay.
W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Gazda potwierdził, że przesłuchanie miało miejsce i zaakceptował decyzję o zdjęciu go z roli obrońcy. Prokuratura Generalna podejrzewa, że adwokat posiadał wiedzę, która mogła być kluczowa dla śledztwa. Gazda od lat był związany z branżą kryptowalutową nie tylko zawodowo, ale i sportowo – fundusze z BitBay i Zondacrypto sponsorowały jego rajdy samochodowe.
W międzyczasie, jak ustaliła Wirtualna Polska, Gazda sam znajduje się pod lupą prokuratury w oddzielnym postępowaniu karnym. Zarzuty dotyczą m.in. prania pieniędzy z handlu narkotykami, utrudniania postępowań karnych oraz podżegania do składania fałszywych zeznań. Adwokat odniósł się wyłącznie do kwestii podżegania, twierdząc, że od lat nie prowadzono z nim czynności.
Dodatkowo Klub PiS złożył zawiadomienie o podejrzeniach korupcyjnych wobec Gazdy związanych z przyjęciem korzyści od Zondacrypto. Relacje Gazdy z środowiskiem giełdy sięgają 2017 roku i dotyczą m.in. jego współpracy z osobami, które przejmowały kontrolę nad działalnością giełdy. Przytoczone są również informacje o jego wpływie na zeznania Sylwestra Suszka w śledztwie dotyczącym karuzeli VAT.
Gazda korzystał z finansowania swojego hobby sportowego przez giełdy kryptowalutowe, co obejmowało opłaty za jego starty w rajdach samochodowych. Sponsoring trwał do 2026 roku, mimo że Zondacrypto już wtedy była niewypłacalna i blokowała wypłaty klientów.
Istotnym wątkiem są też nieformalne próby ochrony wizerunku giełdy przed mediami, do których miało dochodzić przy udziale Gazdy. Ujawniono, że prawnik angażował się w działania mające na celu powstrzymanie emisji niekorzystnych reportaży w mediach, w tym stacji TVN24.
Błażej Gazda odgrywał również rolę w próbach zabezpieczenia interesów giełdy na arenie międzynarodowej, co dotyczyło m.in. spotkań w Monako z byłymi wpływowymi postaciami politycznymi. Śledztwo wciąż trwa, a jego wyniki mogą mieć szerokie konsekwencje dla całej branży kryptowalutowej w Polsce.







Dodaj komentarz