Trzy osoby zginęły, a dwie zostały ranne w wyniku ataków dronowych na Kraj Krasnodarski. Jak informują lokalne władze, drony uderzyły w rafinerię, co doprowadziło do pożaru. Sztab Generalny ukraińskiej armii przekazał, że we wczesnych godzinach rannych siły obronne Ukrainy przeprowadziły uderzenie na rafinerię Ilsku, jedną z największych w regionie, która rocznie przetwarza około 6,6 mln ton ropy naftowej. Produkcja tego zakładu jest kluczowa dla rosyjskich operacji wojskowych przeciwko Ukrainie.
Dodatkowo, ukraińskie siły zniszczyły rosyjski skład amunicji w okupowanym Siewierodoniecku oraz stację radiolokacyjną P-18 w obwodzie donieckim, jak podają ukraińskie źródła wojskowe. Wszystkie te działania są elementem trwającej wojny hybrydowej, która nieustannie eskaluje.
W regionie również dochodzi do incydentów związanych z próbami sabotażu infrastruktury krytycznej. W pobliżu Warszawy spłonęła stacja bazowa łączności związana z systemem Starlink, który dostarcza internet, m.in. dla Ukrainy. Śledztwo prowadzone przez polskie służby wskazuje na możliwość podpalenia, co ekspert ds. bezpieczeństwa, Artur Nowak, określił jako element rosyjskich działań hybrydowych.
Te wydarzenia wpisują się w szerszy kontekst napięć związanych z działaniami Rosji. Stany Zjednoczone rozważają stałe rozmieszczenie żołnierzy w Polsce, co może wpłynąć na dalsze działania w regionie. W międzyczasie, przypadek naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec Mi-8 z Obwodu Królewieckiego, dodatkowo podsyca atmosferę niepokoju.
Różne incydenty wojskowe i dyplomatyczne z tego tygodnia wskazują na zaostrzającą się sytuację w Europie Środkowo-Wschodniej, co ma wpływ na szersze stosunki międzynarodowe. Hiszpański dziennik „El Mundo” zwraca uwagę na zagrożenie, jakie działania Rosji stanowią dla Hiszpanii oraz innych krajów Europy Południowo-Zachodniej, podkreślając potrzebę zwiększenia przygotowania na potencjalne ataki hybrydowe.








Dodaj komentarz