Współpraca USA i Ukrainy w sprawie dronów nabiera tempa

Kiedy Iran rozpoczął odwetowe ataki na amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie, amerykańska armia znalazła się w potrzebie skutecznych i przystępnych cenowo urządzeń do przechwytywania irańskich dronów Shahed. W tym kontekście Dan Driscoll, ówczesny sekretarz armii USA, skontaktował się z Erikiem Schmidtem, byłym prezesem Google i założycielem firmy Perennial Autonomy, by pozyskać drony przechwytujące Merops oraz drony rozpoznawczo-uderzeniowe Bumblebee. Schmidt zgodził się na współpracę, a sprzęt szybko trafił do armii.

Okazało się jednak, że nie wystarczy sama zakupiona technologia. Amerykanie potrzebowali czasu, by odpowiednio przygotować drony do walki. Problemy sprawiły między innymi opóźnienia w dostawach ukraińskich podzespołów, ponieważ Meropsy są wyposażone w moduły sztucznej inteligencji ukraińskiej firmy Sine Engineering oraz głowice bojowe, które także produkuje się na Ukrainie. Wsparcie ukraińskich specjalistów było niezbędne, by dostosować drony do współpracy z amerykańskim systemem obrony przeciwlotniczej.

Wspomniany przypadek unaocznił, że zakupy gotowego sprzętu nie rozwiążą wszystkich problemów armii USA. Dlatego od roku Stany Zjednoczone i Ukraina pracują nad porozumieniem, mającym na celu zacieśnienie współpracy w przemysłach zbrojeniowych obu krajów. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził gotowość podpisania takiego porozumienia podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, choć nie wiadomo, czy Waszyngton zdąży sfinalizować wszystkie formalności.

Porozumienie ma obejmować zwiększenie produkcji i testów ukraińskiego sprzętu wojskowego w USA. Ukraińscy producenci będą mogli wspólnie z amerykańskimi firmami zbrojeniowymi i wojskiem rozwijać nowe technologie. W planach Ukrainy jest produkcja 10 mln dronów w tym roku.

Chociaż przypadek Meropsów pokazał wyzwania, jakie niesie za sobą integracja technologii wojskowych, to również zwrócił uwagę na znaczenie innowacyjnego wykorzystania technologii w działaniach wojennych. Deborah Fairlamb z funduszu Green Flag Ventures podkreśla, że kluczowe jest nie tylko posiadanie technologii, lecz także umiejętność jej skutecznego zastosowania.

Nie wszystkie działania amerykańskiego wojska wskazują jednak na pełne wykorzystanie ukraińskich doświadczeń. W sierpniu zadecydowano o rozwiązaniu batalionu dronów, który miał czerpać nauki z konfliktu w Ukrainie. Tymczasem ukraińscy producenci ubiegają się o kontrakty w programie Drone Dominance, w ramach którego Pentagon planuje zakup ponad 200 tys. dronów do 2027 roku.

Nowe porozumienie obiecuje jednak więcej niż zakup sprzętu, otwierając drzwi do wspólnego rozwoju nowoczesnych technologii obronnych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*