Unia Europejska w starciu z chińską konkurencją w sektorze turbin wiatrowych

Unia Europejska stoi przed wyzwaniem ochrony swojego sektora energetyki wiatrowej wobec nieuczciwej konkurencji ze strony chińskich producentów turbin. Prezes Orsted, Rasmus Errboe, podczas rozmowy z Financial Times podkreślił, że europejskie osiągnięcia w tej dziedzinie są przemysłowym sukcesem, który wymaga ochrony. Jego zdaniem, niezbędne są działania Komisji Europejskiej mające na celu wyrównanie zasad konkurencji. Wskazał na konieczność unikania sytuacji, jaką doświadczył przemysł fotowoltaiczny, zdominowany przez chińskie firmy korzystające z szerokiego systemu subsydiów. Według OECD te przedsiębiorstwa otrzymują znacznie większe wsparcie niż ich zagraniczni konkurenci.

W kwietniu 2024 roku Komisja Europejska rozpoczęła badania nad subsydiami otrzymywanymi przez chińskich producentów turbin. W lutym 2026 roku wszczęto szczegółowe postępowanie wobec Goldwind, największego producenta turbin na świecie. Jak wskazuje Bruksela, spółka mogła korzystać z ulg podatkowych i preferencyjnego finansowania, co pozwalało jej oferować konkurencyjne ceny w Europie. Chiny wezwały Unię do zakończenia dochodzenia, twierdząc, że jest ono dyskryminacyjne i protekcjonistyczne, co zagraża chińskim inwestycjom w Europie.

Obawy dotyczą nie tylko cen turbin, ale także ich wpływu na bezpieczeństwo energetyczne. Nowoczesne turbiny są zintegrowane z cyfrowymi systemami monitorującymi elektrownie, co zwiększa ryzyko związane z bezpieczeństwem danych. José Luis Blanco, prezes niemieckiego Nordexu, postulował zakaz sprzedaży urządzeń od dostawców spoza zachodnich krajów, określając je jako wysokiego ryzyka.

Podobny krok podjęła Wielka Brytania, blokując chińskiego Ming Yang na rynku morskiej energetyki wiatrowej z powodów bezpieczeństwa narodowego. To zablokowało plany budowy fabryki w Szkocji wartej 1,5 miliarda funtów. Mimo to chińska firma poszukuje nowych lokalizacji w Europie, obiecując zgodność z europejskimi normami bezpieczeństwa.

Debata trwa także w Niemczech, gdzie inwestor Luxcara rozważa zamianę turbin Ming Yang na urządzenia Siemens Gamesa w projekcie na Morzu Północnym. Decyzja o chińskim dostawcy spotkała się z krytyką i pytaniami o wykorzystanie chińskiej technologii w kluczowej infrastrukturze.

Errboe podkreślił, że mimo potrzeb ochrony rodzimych producentów, Europa nie może zamykać się na globalne łańcuchy dostaw, z których korzystają producenci farm wiatrowych. Chińskie firmy w 2023 roku odpowiadały za mniej niż 3% nowych mocy wiatrowych w Europie, ale ich udział może wzrosnąć przez niższe koszty produkcji.

Errboe, który objął właśnie stanowisko przewodniczącego WindEurope, przewiduje, że Europa do 2026 roku zainstaluje rekordowe 24 GW nowych mocy wiatrowych. WindEurope prognozuje, że do 2030 roku moc elektrowni wiatrowych osiągnie 436 GW, choć unijny cel to 500 GW. Errboe popiera ustalenie odrębnych celów dla energetyki wiatrowej w ramach UE oraz poszczególnych krajów, wskazując na potrzebę zróżnicowanego podejścia do rozwoju czystej energii.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*