Emocjonujący finał sezonu żużlowego nabiera dodatkowych rumieńców po rozgrywkach w Vojens, gdzie Robert Lambert dzięki zwycięstwu przejął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Przed startem w Vojens, Lambert miał 10 punktów straty do Bartosza Zmarzlika, jednak zmienne warunki pogodowe i zdyscyplinowana jazda Brytyjczyka sprawiły, że wydarzenia przyjęły niespodziewany obrót.
Zawody w Vojens odbywały się przy niemal nieustannych opadach deszczu, co znacząco wpłynęło na warunki torowe. Lambert, reprezentujący także drużynę Pres Grupy Deweloperskiej Toruń, znakomicie odnajdywał się w tych warunkach, zdobywając bezpośredni awans do finału. Do walki o miejsce w decydującej rozgrywce przystąpił również miejscowy zawodnik, Leon Madsen, którzy razem z Lambertem zdominowali rundę zasadniczą.
Sytuacja stała się bardziej dramatyczna po przerwaniu jednego z półfinałów z powodu upadku Fredrika Lindgrena i Maxa Fricke’a, co w połączeniu z intensywnym deszczem zmusiło organizatorów do zakończenia zawodów przed czasem. Taka decyzja przyczyniła się do ostatecznego triumfu Lamberta, który dzięki uzyskanym punktom objął prowadzenie w całym cyklu.
Przed ostatnią rundą Grand Prix w Toruniu, gdzie Lambert będzie mógł wykorzystać znajomość domowego toru, Brytyjczyk przewodzi zaledwie jednym punktem przewagi nad Zmarzlikiem i trzema nad Australijczykiem Brady’m Kurtzem. To właśnie ta trójka zmierzy się w Toruniu w decydującym starciu o tytuł mistrza świata.
Wyniki wyścigów w Vojens pokazują, jak dynamiczna jest tegoroczna rywalizacja. Rywalizacja w Grand Prix zyskała dodatkowy ładunek emocji dzięki nieprzewidywalności zawodów, a Lambert, dzięki swojej konsekwencji i zdolności adaptacji do trudnych warunków, wydaje się głównym kandydatem do zdobycia tytułu mistrza świata.
Zarówno kibice, jak i sami zawodnicy mogą się spodziewać emocjonującego finału na Motoarenie w Toruniu, który zwieńczy tegoroczną walkę o najwyższe laury w żużlu.







