Ministerstwo Obrony Narodowej ostrzega przed narastającą falą dezinformacji dotyczącą wystawiania kart mobilizacyjnych. „Zachowaj ostrożność i nie udostępniaj niesprawdzonych treści” – apeluje resort. W sieci pojawiają się fałszywe informacje oraz wygenerowane przez sztuczną inteligencję wizerunki rzekomych kart. Zaleca się kontakt z Wojskowym Centrum Rekrutacji w celu weryfikacji.
Nadawanie przydziałów mobilizacyjnych to standardowa procedura, która istnieje od lat jako element systemu obrony państwa. Wojskowe Centra Rekrutacji prowadzą ewidencję obywateli objętych obowiązkiem obronnym i przydzielają ich zgodnie z potrzebami Sił Zbrojnych RP. Resort podkreśla, że działania te nie są równoznaczne z rozpoczęciem powszechnej mobilizacji ani masowym powoływaniem obywateli do wojska.
Ostatnio karty mobilizacyjne zostały wysłane do żołnierzy rezerwy oraz cywilów, takich jak lekarze i informatycy, którzy mogą być niezbędni w sytuacjach kryzysowych. Kolor pasków na kartach wskazuje rodzaj przydziału. Czerwone są dla osób powoływanych do czynnej służby, zielone oznaczają przydziały bez konieczności natychmiastowego stawienia się, a niebieskie dla cywilów z przydziałem do pracy w jednostce wojskowej.
Ministerstwo informuje, że wysyłka kart jest procedurą przygotowawczą na ewentualne sytuacje kryzysowe i nie oznacza ogłoszenia mobilizacji. Ważne, by każda osoba posiadająca kartę była świadoma obowiązków i konsekwencji, jakie mogą wyniknąć z niestawienia się w wyznaczonym miejscu i czasie.








Dodaj komentarz