Prokuratura Okręgowa w Radomiu poinformowała o zakończeniu czynności procesowych na miejscu katastrofy kolejowej w Sokolnikach Suchych, która miała miejsce 9 września. Śledczy zabezpieczyli rejestrator z kabiny maszynisty, co może pomóc w ustaleniu przyczyn tragedii.
Do wypadku doszło, gdy ciężarówka zignorowała sygnały świetlne i wjechała na przejazd, zderzając się z pociągiem Intercity relacji Lublin Główny — Szczecin. W wyniku tego wykoleiły się lokomotywa i dwa pierwsze wagony, a podróżowało nimi 114 osób. Ośmioro pasażerów zostało poważnie rannych i przewiezionych do szpitali w Radomiu oraz Kielcach. Wśród nich znalazły się cztery osoby w stanie ciężkim, a jedna z pasażerek zmarła w szpitalu.
W dalszym ciągu nie udało się przesłuchać maszynisty i kierowcy ciężarówki z powodu ich stanu zdrowia. Prokuratura ma ustalić, czy obaj kierujący byli trzeźwi w momencie wypadku. Czynności na miejscu wypadku nadzorowali prokuratorzy z Radomia i Przysuchy oraz funkcjonariusze policji z kilku komend.
Przy dochodzeniu uczestniczyli również eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych oraz PKP. Wykorzystano dron i skaner 3D do dokładnego zarejestrowania miejsca zdarzenia. Utrwalone dane będą analizowane przez biegłych.
Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, której skutkiem jest m.in. śmierć człowieka. Zgodnie z art. 173 § 2 i 4 kk grozi za to kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Śledztwo ma kluczowe znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych.








Dodaj komentarz