Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), Rafael Grossi, poinformował, że agencja nie przeprowadziła jeszcze inspekcji wewnątrz kompleksu w Iranie, jednak analiza zdjęć satelitarnych wskazuje na nową aktywność w tym miejscu. Okolice masywu górskiego Kolang, znanego także jako Góra Kilofów, położone są zaledwie 1,5 km na południe od głównego irańskiego zakładu wzbogacania uranu w Natanz.
Po wcześniejszych eksplozjach w Natanz w 2020 roku, Iran miał rozpocząć budowę podziemnych tuneli w Górach Kolang. Według deklaracji irańskich władz, planowane jest umieszczenie w środku góry wirówek do wzbogacania uranu, co miałoby uczynić obiekt trudnym do zniszczenia.
W ostatnich tygodniach sprawą zainteresował się także były prezydent USA, Donald Trump, który ostrzegał Iran przed podejmowaniem działań mogących prowadzić do eskalacji konfliktu i ewentualnych ataków.
Wzbogacony uran, zgodnie z szacunkami ekspertów, w posiadaniu Iranu przekracza 400 kg do 60 proc. wzbogacenia oraz blisko 200 kg do 20 proc. wzbogacenia. Takie przygotowania budzą międzynarodowe obawy, zwłaszcza że wysoko wzbogacony uran jest istotnym składnikiem broni atomowej.
W odpowiedzi na te działania, Rada Gubernatorów MAEA przyjęła rezolucję kierującą sprawę Iranu do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zarzuty dotyczą łamania zobowiązań nierozprzestrzeniania broni jądrowej przez Teheran, co może prowadzić do kolejnych międzynarodowych napięć.
Konflikt związany z irańskim programem nuklearnym nie jest nowy. W 2025 roku, podczas tzw. wojny dwunastodniowej, Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki na irańskie ośrodki wzbogacania uranu, takie jak Fordo, Natanz i Isfahan, co zapoczątkowało nowe rozdziały tego konfliktu. Teheran jednak zaprzecza, jakoby celem była całkowita destrukcja tych obiektów.
Sytuacja pozostaje dynamiczna i wymaga stałego monitorowania przez społeczność międzynarodową, szczególnie w kontekście dalszych działań Iranu oraz ewentualnych reakcji światowych mocarstw.








Dodaj komentarz