Poważny cyberatak na Łotwie: Skradziono dane miliona osób

Na Łotwie doszło do poważnego cyberataku na Dyrekcję Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (CSDD), gdzie skradziono dane około 1,2 miliona osób fizycznych oraz 200 tysięcy podmiotów prawnych. Wydarzenie to zostało ujawnione przez kierownictwo instytucji we wtorek, wywołując niepokój w kraju liczącym 1,8 miliona mieszkańców. Nie wyklucza się, że był to atak hybrydowy, co sugerowałoby zaangażowanie obcego państwa i celowe uderzenie w infrastrukturę krytyczną Łotwy.

Dane, które zostały skradzione, obejmują numery identyfikacyjne, adresy zameldowania oraz numery rejestracyjne pojazdów i firm. Włamywacze uzyskali dostęp do archiwalnych rachunków i opłat z okresu aż 18 lat, począwszy od 2008 roku.

Premier Łotwy, Andris Kulbergs, oraz prezydent Edgars Rinkeviczs, uznali incydent za poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Prezydent podkreślił, że skala wycieku jest nieakceptowalna, a reputacja CSDD została zdecydowanie naruszona.

Atak na łotewską infrastrukturę odbył się niemal równolegle z podobnym incydentem w Polsce, gdzie Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło cyberatak na firmę MyDr. Tam hakerzy uzyskali dostęp do danych 19 milionów Polaków, w tym do informacji o zdrowiu oraz receptach pacjentów. To wzbudza dodatkowe obawy o bezpieczeństwo danych w regionie i podkreśla znaczenie skutecznej ochrony cyberprzestrzeni.

W związku z sytuacją na Łotwie, władze rozważają dalsze kroki w celu wzmocnienia zabezpieczeń i zapobieżenia podobnym incydentom w przyszłości. To przypomina, jak istotne jest zachowanie czujności w obliczu rosnących zagrożeń cybernetycznych na całym świecie.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*