Ukraińska obrona przeciwrakietowa staje przed poważnym wyzwaniem. Wyrzutnie Patriot, służące do ochrony przed rosyjskimi rakietami balistycznymi i dronami, od ponad dziesięciu tygodni czekają na dostawę nowej amunicji. CNN jako pierwsze ujawniło obraz pustych wyrzutni, które obecnie nie są w stanie stanowić efektywnej bariery ochronnej dla ukraińskiej ludności cywilnej.
W kompleksowym wywiadzie Dmytro, Ukrainiec kierujący baterią Patriot, wyraża głęboki niepokój faktem, że nowoczesny sprzęt nie może zostać użyty wobec zagrażających rakiet. „To naprawdę łamiące serce, gdy nie możesz nic zrobić z pociskami przelatującymi nad twoją głową, podczas gdy za tobą znajdują się cywile” – powiedział. System ten, mimo zaawansowanej technologii, pozostaje bezużyteczny bez właściwej amunicji.
Amerykańscy partnerzy również borykają się z niedoborami. Wojna z Iranem przyczyniła się do znacznego zużycia rakiet Patriot, które wykorzystywane były przez państwa takie jak Katar, Kuwejt czy Arabia Saudyjska. Dziennie zużywano średnio 225 pocisków podczas konfliktu, co przekłada się na znaczne wyczerpanie zapasów. Tymczasem producent Lockheed Martin nie jest w stanie szybko zwiększyć produkcji.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, apeluje o wsparcie, podkreślając, że do przetrwania zimy Ukraina potrzebuje 5% amerykańskich zapasów amunicji, posiadając obecnie zaledwie 1%. W obliczu tej sytuacji Zełenski zaproponował przeniesienie części produkcji do Europy, co spotkało się początkowo z aprobatą Białego Domu, jednak później zostało odrzucone.
Pentagon zawarł umowę z Lockheed Martin na produkcję 2000 pocisków rocznie do 2030 roku, lecz tak długotrwała produkcja nie rozwiązuje obecnych problemów Ukrainy. Konflikt w Ukrainie i związane z nim potrzeby obronne pokazują, jak dużym wyzwaniem jest teraz zapewnienie odpowiednich dostaw amunicji dla sojuszników.








Dodaj komentarz