Donald Trump, były prezydent USA, ponownie wywołał kontrowersje swoim wpisem w serwisie Truth Social. Wyraził niezadowolenie z powodu wspólnych ćwiczeń wojskowych Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej, które uznał za kosztowne i wysyłające niewłaściwy sygnał pod adresem Korei Północnej. Trump przypomniał o swoich dobrych relacjach z przywódcą Korei Północnej, Kim Dzong Unem, podkreślając, że kraj ten od czasów jego prezydentury nie stanowi zagrożenia dla USA.
Ćwiczenia wojskowe, znane jako Ulchi Freedom Shield, odbywają się według planu i są organizowane każdego roku. Tegoroczna edycja trwa od 17 do 27 sierpnia i bierze w niej udział około 18 tys. żołnierzy z obu krajów. Ministerstwo obrony Korei Południowej zapewnia, że przebiegają one zgodnie z założeniami operacyjnymi.
Pjongjang od lat krytykuje te manewry, nazywając je przygotowaniami do inwazji na Koreę Północną. Niedawno władze tego kraju zagroziły podjęciem działań, które podniosą poziom odstraszania. Pomimo napiętej sytuacji, prezydent Korei Południowej, Li Dze Mjung, zaproponował dialog w celu formalnego zakończenia konfliktu, który trwa od czasów wojny koreańskiej. Wojna ta zakończyła się tylko rozejmem, nie traktatem pokojowym.
Perspektywa denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego pozostaje niepewna. Północnokoreański reżim konsekwentnie odrzuca propozycje rozmów i oświadcza, że ich status jako państwa nuklearnego jest nieodwracalny. Próby zainicjowane przez Trumpa, aby skłonić Koreę Północną do denuklearyzacji, zakończyły się niepowodzeniem na szczycie w Hanoi w 2019 roku.








Dodaj komentarz