Rząd obniża VAT na paliwa: Kontrowersje wokół decyzji prezydenta

W ubiegłym tygodniu rząd ogłosił, że w dniach 17-31 sierpnia przywróci część pakietu CPN (Ceny Paliwa Niżej). Obniżono stawkę VAT na paliwa z 23% do 8% oraz wprowadzono regulowaną cenę maksymalną, ustalaną przez ministra energii. Premier Donald Tusk zapowiedział, że dzięki tym działaniom ceny paliw będą niższe o ponad 10%, lecz kosztem budżetu będzie to ponad pół miliarda złotych. Tusk stwierdził, że ceny mogłyby być jeszcze niższe do końca roku, gdyby nie prezydent Karol Nawrocki, którego decyzje premier uznaje za sprzyjające koncernom paliwowym. Pod koniec lipca prezydent Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych, uzyskiwanych w okresie od marca do grudnia 2026 roku. Zarówno premier Tusk, jak i minister finansów Andrzej Domański skrytykowali tę decyzję, podkreślając, że planowane dochody z podatku, szacowane na 4 miliardy złotych, miały wesprzeć finansowanie programu CPN. Prezydent Nawrocki bronił swojej decyzji, argumentując, że nowy podatek ma na celu wzmocnienie budżetu, a nie obniżenie cen paliw. Jego zdaniem przedstawianie tego jako ochrony interesów obywateli może przynieść efekt odwrotny w postaci kolejnych podwyżek. Program CPN został wprowadzony po wybuchu konfliktu USA i Izraela z Iranem, co spowodowało blokadę cieśniny Ormuz, kluczowej dla światowego eksportu ropy i gazu LNG. Początkowa wersja programu obowiązywała od marca i wiązała się z kosztami dla budżetu w wysokości 4,7 miliarda złotych. Pakiet miał na celu złagodzenie drastycznego wzrostu cen paliw wynikającego z międzynarodowego kryzysu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*