W niedzielę doszło do tragicznego wypadku polskiego autokaru na węgierskiej autostradzie M3, która łączy Budapeszt z północno-wschodnią częścią kraju. Premier Węgier, Peter Magyar, poinformował na Facebooku, że w wyniku zdarzenia zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało poważnie rannych. Pojazd wpadł do przydrożnego rowu i przewrócił się, co potwierdziła węgierska policja.
Minister spraw zagranicznych Węgier, Anita Orban, przekazała kondolencje Radosławowi Sikorskiemu i narodowi polskiemu, wyrażając solidarność z poszkodowanymi. „Nasze myśli są z ofiarami, ich rodzinami oraz osobami poszkodowanymi. Węgry solidaryzują się z naszymi polskimi przyjaciółmi i udzielają wszelkiej możliwej pomocy oraz wsparcia” – napisała Orban na platformie X.
Autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier, a do wypadku doszło około godziny 1 w nocy w okolicy miejscowości Mezokeresztes. Węgierska policja poinformowała, że odcinek autostrady został natychmiast zamknięty. Według wstępnych informacji kierowca autokaru zasnął podczas jazdy, a następnie został zatrzymany przez policję.
W katastrofie śmierć poniosło dwanaścioro pasażerów, a siedmioro kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w węgierskich szpitalach. Pozostałych 40 osób odniosło lekkie obrażenia. Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie poinformował, że autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny pielgrzymka z Podkarpacia.
Wypadek odbił się szerokim echem wśród lokalnej społeczności oraz na arenie międzynarodowej, wzbudzając głębokie współczucie i solidarność pomiędzy Węgrami a Polską.








Dodaj komentarz