Od 11 września użytkownicy płatnego odcinka autostrady A2 między Koninem a Nowym Tomyślem będą musieli zapłacić więcej za przejazd. Autostrada Wielkopolska, operator tego fragmentu, postanowiła podnieść opłaty o 1 do 10 zł, w zależności od odcinka i rodzaju pojazdu. To już druga podwyżka w tym roku.
Obecna opłata za samochód osobowy na wspomnianej trasie wynosi 120 zł. Po zmianach będzie to 123 zł, jednak dla kierowców korzystających z videotollingu, suma będzie o 6 zł niższa niż obecnie.
Decyzja o podwyżkach spotkała się z ostrą krytyką ze strony Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), która wydała oświadczenie dotyczące negatywnego wpływu tej polityki na ruch drogowy. Instytucja podkreśla, że wyższe opłaty mogą zniechęcać kierowców do korzystania z autostrady, zmuszając ich do wyboru dróg lokalnych, co z kolei wpływa na ich przeciążenie i obniżenie bezpieczeństwa.
Dane z Generalnego Pomiaru Ruchu potwierdzają, że rosnące opłaty na A2 prowadzą do wybierania alternatywnej drogi krajowej nr 92. Na jej odcinku między Wrześnią a Poznaniem więcej pojazdów wybiera tę trasę niż płatną autostradę.
GDDKiA zwróciła uwagę, że decyzje taryfowe na koncesyjnych odcinkach autostrad powinny być podejmowane z uwzględnieniem ich skutków dla bezpieczeństwa i decyzji kierowców. Tymczasem konflikt między GDDKiA a Autostradą Wielkopolską narasta. Wcześniejsza podwyżka z marca także wzbudziła kontrowersje.
Minister Infrastruktury, Dariusz Klimczak, zasugerował możliwość rozwiązania umowy z operatorem autostrady. Rozwiązanie takiej umowy, podpisanej w 1997 roku na 40 lat, wiązałoby się z koniecznością zapłaty odszkodowania, co stanowi poważne wyzwanie finansowe dla państwa.
Pomimo tego konfliktu, spółka Autostrada Wielkopolska zanotowała rekordowe zyski w ostatnim roku, co podkreśla skuteczność ich modelu biznesowego. Łączny zysk trzech spółek operujących na A2 wyniósł ponad 540 mln zł, z czego większość przeznaczono na dywidendy dla akcjonariuszy.








Dodaj komentarz