W niedzielę zakończył się emocjonujący wyścig kolarski Tour de Pologne, w którym zwycięstwo odniósł niemiecki kolarz Marco Brenner z zespołu Tudor Pro Cycling Team. Chociaż Brenner nie wygrał żadnego etapu, to jego konsekwentna jazda przez cały wyścig zapewniła mu zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Drugie miejsce zajął Nowozelandczyk Finn Fisher-Black z drużyny Red Bull-Bora-hansgrohe, a na trzeciej pozycji uplasował się Hiszpan Ivan Romeo z Movistar.
Ostatni etap, 12,5-kilometrowa czasówka, tradycyjnie odbyła się wokół Kopalni Soli w Wieliczce i miała kluczowe znaczenie dla ostatecznych wyników. Trasa, choć krótka, była wymagająca, z trudnym podjazdem na początku oraz płaskim i opadającym terenem w dalszej części. Christian Scaroni z XDS Astana Team, który prowadził przed ostatnim etapem, musiał stawić czoła 18 kolarzom, którzy mieli mniej niż minutę straty do lidera i nie ukrywał, że jazda na czas nie jest jego mocną stroną.
W początkowej fazie czasówki najszybszy był Arthur Kluckers z Tudor, który osiągnął czas 14 minut i 35 sekund, jednak to Stefan Kueng okazał się najlepszy, pokonując trasę w 14 minut i 25 sekund. Mimo to, jego wynik nie wystarczył do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej, które przypadło Brennerowi.
Zaskoczeniem było to, że Brenner, pomimo braku wcześniejszych spektakularnych sukcesów, pokazał znakomitą formę oraz wytrwałość. Sam przyznał w rozmowie z serwisem naszosie.pl, że długo pracował nad techniką jazdy na rowerze czasowym, co przyniosło efekt w postaci końcowego tryumfu.
Polscy kolarze nie odegrali głównych ról w tym wyścigu. Najlepszy z nich, Michał Kwiatkowski z Netcompany INEOS, zajął 31. miejsce w czasówce, tracąc 36 sekund do zwycięzcy etapu. Z kolei najwyżej sklasyfikowany w generalce Filip Gruszczyński z Reprezentacji Polski uplasował się na 25. miejscu, tracąc 2 minuty i 48 sekund do Brennera. W klasyfikacji najaktywniejszego zawodnika triumfował Radosław Frątczak również z Reprezentacji Polski.
Cała impreza była doskonałą okazją do zaprezentowania umiejętności kolarzy na różnych etapach, a także pokazała, jak ważna jest taktyka i regularność w długodystansowych wyścigach.








Dodaj komentarz