Maja Hyży znalazła się w centrum zainteresowania w mediach społecznościowych po opublikowaniu nagrania z podróży do Kołobrzegu. Wideo z Instagrama, które wywołało wiele negatywnych komentarzy, zostało przez nią szybko usunięte. Artystka zdecydowała się publicznie przyznać do błędu i przeprosić za swoje zachowanie.
Na filmie Maja Hyży była widoczna za kierownicą samochodu, a towarzyszyła jej czwórka dzieci. Wzbudziło to kontrowersje, ponieważ piosenkarka nagrywała podczas jazdy, a na jej kolanach znajdował się pies. Użytkownicy mediów społecznościowych ostro skrytykowali takie postępowanie, zwracając uwagę na brak odpowiedzialności i ryzyko, jakie stwarzała wobec współpasażerów. Szczególną uwagę przykuło korzystanie z telefonu przez kierowcę, co uznane zostało za wyjątkowo niebezpieczne.
Po fali krytyki, Maja Hyży postanowiła zareagować. Usunęła kontrowersyjny materiał i opublikowała oświadczenie, w którym przyznała się do błędu, podkreślając, że nagrywanie podczas prowadzenia pojazdu było niewłaściwe. Wokalistka nie próbowała usprawiedliwiać swojego zachowania, a wręcz przeciwnie, przyznała, iż nie powinna ani nagrywać, ani udostępniać takiego materiału. Podziękowała też osobom, które zwróciły jej uwagę na nieodpowiedzialność.
„Wczoraj nagrałam i opublikowałam relację, której nigdy nie powinnam była nagrywać. To był błąd z mojej strony i biorę za niego pełną odpowiedzialność. Usunęłam ten materiał i wyciągnęłam z tej sytuacji wnioski. Dziękuję wszystkim, którzy zwrócili mi na to uwagę” – napisała na Instagramie.
Tym oświadczeniem Maja Hyży pokazała, że wzięła pod uwagę krytyczne uwagi i, jak zapewnia, wyciągnęła z tego incydentu lekcję na przyszłość.








Dodaj komentarz