Katarzyna Niewiadoma-Phinney zakończyła tegoroczną edycję Tour de France na drugim miejscu, po raz piąty w swojej karierze stając na podium tego prestiżowego wyścigu. Ostateczna rywalizacja na dziewiątym etapie, liczącym 99 kilometrów i prowadzącym po górzystych drogach wokół Nicei, przyniosła emocje do ostatnich chwil. Kluczowym wyzwaniem były czterokrotne przejazdy przez Col d’Eze, które dawały Niewiadomej-Phinney szansę na odrobienie strat do prowadzącej Demi Vollering.
Przed tym finałowym etapem Polka traciła do Holenderki osiem sekund. Potrzebowała jednak przewagi co najmniej dziewięciu sekund, ponieważ w przypadku równego czasu w klasyfikacji generalnej decydujący byłby wynik jazdy na czas, korzystniejszy dla Vollering. Mimo ambitnej próby pościgu, na osiem kilometrów przed metą Polkę dogoniła pięcioosobowa grupa pościgowa, co uniemożliwiło jej dalszą walkę o pierwsze miejsce.
Demi Vollering nie pozwoliła odebrać sobie zwycięstwa i jako pierwsza przekroczyła linię mety, tym samym zapewniając sobie triumf w całym wyścigu. Katarzyna Niewiadoma-Phinney ukończyła ostatni etap na trzeciej pozycji, co wystarczyło na zajęcie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej.
Siódmy etap Tour de France, który odbył się 7 sierpnia, był momentem triumfu dla Polki. Na etapie tym Niewiadoma-Phinney odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w Tour de France, imponująco atakując rywalki niespełna 10 kilometrów przed metą na Mont Ventoux. Wypracowała wówczas przewagę minuty i 16 sekund nad najgroźniejszymi przeciwniczkami, Demi Vollering i Marlen Reusser, odwracając sytuację z trzeciego miejsca do pozycji lidera.
Mimo że finałowe rozstrzygnięcia nie pozwoliły Niewiadomej-Phinney utrzymać pozycji liderki do końca wyścigu, jej występy przez cały Tour de France zasługują na uznanie. Ten sukces stanowi kolejny ważny krok w jej karierze, umacniając jej pozycję wśród czołowych zawodniczek kolarskiego świata.








Dodaj komentarz