Korea Północna wystrzeliła pocisk balistyczny krótko przed rozpoczęciem wspólnych manewrów wojskowych Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej, co powoduje wzrost napięcia w regionie. Pocisk został wystrzelony o godzinie 17 czasu lokalnego z rejonu Wonsan na wschodnim wybrzeżu Korei Północnej. Jak poinformowało południowokoreańskie Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, pocisk spadł do wód u wschodniego wybrzeża Korei Północnej bez naruszenia terytorium Japonii. Japonia, zaniepokojona próbami rakietowymi, złożyła protest za pośrednictwem ambasad w Pekinie, a minister obrony, Shinjiro Koizumi, określił testy jako zagrożenie dla całego regionu. Południowokoreańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego nazwała działania Pjongjangu prowokacją naruszającą rezolucje ONZ, wzywając do ich zaprzestania. Od końca czerwca, kiedy to Korea Północna testowała pocisk z „głowicą do specjalnej misji”, jest to pierwszy taki test. Przywódca Kim Dzong Un podkreślił potrzebę umocnienia ofensywnej postawy militarnej swojego kraju. Nadchodzące manewry USA i Korei Południowej, planowane na drugą połowę sierpnia, postrzegane są przez Pjongjang jako potencjalny akt agresji, co często skłania Koreę Północną do demonstracji wojskowych. Na międzynarodowej scenie, Kim Dzong Un dąży do uznania jego kraju za państwo nuklearne, co umożliwiłoby negocjacje w sprawie zniesienia sankcji gospodarczych. Korea Północna kontynuuje rozwój swojego arsenału, w tym rakiet manewrujących i sił morskich, w odpowiedzi na fiasko rozmów z USA w 2019 roku. Wzmocnienie relacji z Rosją i Chinami nadal odgrywa kluczową rolę w strategii Pjongjangu, mającym na celu zwiększenie wpływów międzynarodowych. Wizyta chińskiego przywódcy Xi Jinpinga w Korei Północnej oraz współpraca wojskowa z Rosją pokazują, jak ważnym graczem pozostaje Pjongjang na azjatyckiej scenie geopolitycznej.








Dodaj komentarz