Prezydent Donald Trump oświadczył, że nie podjął jeszcze decyzji w sprawie udzielenia Ukrainie licencji na produkcję pocisków do systemów Patriot. W rozmowie z 'Financial Times’ podkreślił, że Waszyngton dokładnie analizuje tę kwestię, mimo wcześniejszych zapowiedzi zgody na takie działania.
Trump zaznaczył, że Patriot to wyjątkowy system obronny i konieczna jest rozwaga, komu przekazywane są technologie. Na pytanie o możliwość przekazania licencji Ukrainie, stwierdził, że nie jest pewny swojej decyzji.
Te słowa Trumpa różnią się od wcześniejszych deklaracji podczas szczytu NATO w Ankarze, gdzie w rozmowie z Wołodymyrem Zełenskim miał obiecać, że Kijów otrzyma licencję na produkcję pocisków na swoim terytorium. Zełenski potwierdził później w rozmowie z portalem Axios, że Trump podtrzymał tę obietnicę podczas spotkania.
Prezydent USA stanowczo akcentował, że jego celem jest zakończenie wojny na Ukrainie. „Nie zabiegam o pociski rakietowe. Zabiegamy o pokój,” dodał.
Trump zapowiedział także, że Jared Kushner i Steve Witkoff udadzą się na Ukrainę, by wznowić działania dyplomatyczne mające na celu zakończenie rosyjskiej agresji. Wizyta ma się odbyć w drugiej połowie sierpnia i zbiegnie się z obchodami 35. rocznicy niepodległości Ukrainy.
Podróż ma na celu ożywienie procesu pokojowego i może być kluczowym krokiem w rozluźnieniu napięć między Kijowem a Moskwą. Niemniej jednak, kolejne ofensywy ukraińskie oraz napięcia w regionie wskazują, że droga do pokoju jest wciąż długa i wyboista.
Dynamiczna sytuacja w regionie oraz potencjalna zmiana polityki USA wobec Ukrainy mogą wpływać na układ sił w Europie. W tym kontekście działania dyplomatyczne Trumpa mogą odgrywać ważną rolę w kształtowaniu przyszłego bezpieczeństwa kontynentu.








Dodaj komentarz