Dramatyczne sceny rozegrały się w piątkowy wieczór 31 lipca na ulicach Słupska. 17-letni Mołdawianin, prowadząc czarne BMW, z impetem wjechał na ul. Wileńską, stwarzając zagrożenie dla pieszych i powodując szereg kolizji. Jak ustaliła policja, nastolatek prowadził auto bez wymaganych uprawnień i znajdował się pod wpływem alkoholu, mając blisko 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Podczas swojego niebezpiecznego rajdu, młody kierowca uszkodził sześć pojazdów, zanim jego niekontrolowana jazda zakończyła się w restauracyjnym ogródku, gdzie zatrzymała go grupa świadków. Jednym z tych świadków był policjant będący poza służbą, który pomógł w ujęciu sprawcy i przekazaniu go przybyłemu na miejsce patrolowi policji.
Mieszkańcy ul. Wileńskiej oraz okolic podkreślają, że nie jest to pierwszy przypadek brawurowej jazdy młodych kierowców w tej okolicy. Od kilku tygodni zgłaszają oni lokalnym władzom przypadki niebezpiecznych zachowań oraz zakłócania spokoju. Świadkowie zdarzenia ostrzegają, że sytuacja mogła zakończyć się tragedią i apelują o wzmożoną obecność patrolową w tym rejonie.
Dodatkowo, z relacji mieszkańców wynika, że ten sam 17-latek miał kilka dni wcześniej uczestniczyć w ulicznej bójce i uciec z miejsca zdarzenia przed przybyciem policji. Policjanci przypominają, że za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz bez stosownych uprawnień grożą poważne konsekwencje prawne.
Obecnie 17-latek przebywa w policyjnym areszcie, a policja prowadzi dalsze czynności w tej sprawie. Starania o zwiększenie bezpieczeństwa na ulicach Słupska miałyby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości.








Dodaj komentarz