Proirańscy rebelianci Huti z Jemenu rozważają wprowadzenie opłat dla statków przepływających przez strategiczną cieśninę Bab el-Mandab, łączącą Morze Czerwone z Zatoką Adeńską. Jak podała agencja Reutera, pomysł ten jest elementem szerszej strategii nacisku na Stany Zjednoczone oraz ich sojuszników i został dyskutowany podczas wizyty Huti w Iranie. Chociaż nie określono jeszcze daty realizacji tego planu, działania te mogłyby wpłynąć na międzynarodowy handel, biorąc pod uwagę znaczenie cieśniny dla globalnych szlaków morskich.
Zwolnienie z opłat mają otrzymać chińskie jednostki, co jest wynikiem bezpośrednich negocjacji Pekinu z Huti w celu zapewnienia bezpiecznego przejścia dla chińskich tankowców. Chiny są największym nabywcą ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej, co tłumaczy ich zaangażowanie w te rozmowy.
Potencjalne nałożenie nowych opłat spotkałoby się z ostrym sprzeciwem ze strony państw Zatoki Perskiej oraz krajów europejskich, jednakże obecnie nie ma dostatecznych zasobów międzynarodowych sił morskich do zabezpieczenia tych szlaków przed ewentualnymi zagrożeniami. Dwóch dyplomatów zachodnich podkreśliło brak politycznej woli do zmiany tego stanu rzeczy.
Cieśnina Bab el-Mandab ma kluczowe znaczenie dla Arabii Saudyjskiej jako alternatywa dla cieśniny Ormuz, a jej zamknięcie mogłoby wzbudzić obawy dotyczące dostaw ropy. Od ataków Huti w 2023 roku transport przez cieśninę nie został w pełni przywrócony. Grupa oskarżana jest o ataki na saudyjskie tankowce, co tylko potwierdza ich strategiczny cel w zwiększeniu wpływów w regionie.
Poprzednie raporty ONZ z 2024 roku ujawniły, że Huti już wcześniej pobierali opłaty za przepływ statków przez region, co przynosiło im znaczące zyski. Pomimo krytyki ze strony USA i ich sojuszników, sytuacja w rejonie pozostaje napięta, a przyszłe posunięcia Huti mogą mieć dalekosiężne konsekwencje dla handlu międzynarodowego.








Dodaj komentarz