Kryzys w włoskim futbolu: zaskakujące decyzje po fiasku rozmów z Andreą Pirlo

Włoska reprezentacja narodowa znalazła się w kryzysie po nieudanym awansie na trzeci z rzędu mundial. Po marcowej porażce w barażach z Bośnią i Hercegowiną, posadę selekcjonera stracił Gennaro Gattuso, a prezes federacji Gabriele Gravina zrezygnował z funkcji. Tymczasowo drużynę objął Silvio Baldini, trener młodzieżówki, który w czerwcu poprowadził Włochów do wygranych w meczach towarzyskich z Luksemburgiem i Grecją.

Pomimo tych osiągnięć, federacja poszukiwała trenera o większym nazwisku. Odrzucił jednak ich propozycję Pep Guardiola po odejściu z Manchester City, a Carlo Ancelotti zdecydował się kontynuować pracę w Brazylii. Wybór padł zatem na Andreę Pirlo, legendę włoskiego futbolu, jednak umowa nie doszła do skutku.

Powodem było zaangażowanie Pirlo jako ambasadora rosyjskiej firmy bukmacherskiej Fonbet. Skandal wybuchł, gdy wziął udział w wydarzeniu w Moskwie, związanym z osobami wspierającymi rosyjskie działania w Ukrainie. Pirlo, będąc w obliczu ostrej krytyki i politycznego potępienia, w tym od Piny Picierno z Parlamentu Europejskiego, wydał oświadczenie, że współpraca ma charakter wyłącznie komercyjny. Jednak to nie przekonało władz federacji, które wycofały jego kandydaturę z powodów moralnych i wizerunkowych.

Kryzys organizacyjny we włoskim futbolu pogłębił się, gdy Paolo Maldini, odpowiedzialny za wybór selekcjonera, zagroził odejściem z funkcji i to uczynił, a wraz z nim rezygnację złożył Leonardo, doradca federacji.

Obecnie brak jest jasności, kto poprowadzi reprezentację podczas nadchodzących meczów Ligi Narodów z Francją, Belgią i Turcją. W tle pojawiają się nazwiska Antonio Conte i Roberto Manciniego, ale ich możliwy powrót oznaczałby krok wstecz, gdyż obaj mieli już okazję kierować kadrą z mieszanym skutkiem.

Sytuacja jest trudna, a brak wyraźnych kandydatów potwierdza skalę kryzysu, z którym boryka się włoski futbol. Wyzwanie odbudowy reprezentacji wydaje się zbyt trudne, aby ktoś odważył się je podjąć w obecnej chwili, co rzuca nowe światło na kondycję jednej z najbardziej utytułowanych drużyn narodowych w historii.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*