Cyfrowa suwerenność staje się kluczowym elementem debaty o przyszłości państwa w erze cyfryzacji. Raport „Cyfrowa racja stanu” wskazuje, że Polska musi stawić czoła wyzwaniom związanym z uzależnieniem od technologii zagranicznych. Współczesne, coraz bardziej złożone systemy informatyczne stają się podstawą funkcjonowania sektora publicznego, ale kontrola nad nimi często nie leży w polskich rękach.
Suwerenność cyfrowa, według raportu, polega na zdolności państwa do skutecznego egzekwowania swoich praw i interesów w kontekście infrastruktury cyfrowej. To oznacza nie tylko możliwość kontrolowania, ale także rozwijania technologii, które są kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa narodowego.
Infrastruktura cyfrowa to nie tylko techniczne zaplecze administracji. Jest fundamentem, od którego zależy efektywne działanie państwa. Jeśli kluczowe systemy znajdują się pod kontrolą zagranicznych dostawców, same przepisy nie są wystarczające do ochrony krajowych interesów. Polska musi zadać sobie pytanie, na ile jest dziś zdolna do samodzielnego kształtowania polityki technologicznej.
Raport podkreśla, że uzależnienie od zagranicznych dostawców rośnie z czasem, co utrudnia ewentualne zmiany. W 2025 roku deficyt handlowy Polski w obszarze produktów cyfrowych przekroczył 60 mld zł, a prognozy wskazują, że do 2030 roku wydatki na import technologii cyfrowych przewyższą koszty importu surowców energetycznych.
Wydatki publiczne na systemy teleinformatyczne w 2024 roku sięgnęły ponad 7 mld zł, co pokazuje skalę problemu. Część tych środków zasiliła zagraniczne korporacje, nie wzbogacając lokalnego rynku o nowe kompetencje czy aktywa.
Raport ostrzega, że monopol zagranicznych firm nie wynika tylko z przewagi technologicznej, ale z organizacji przetargów publicznych, które faworyzują dominujące podmioty. Przykładem jest badanie Instratu, które pokazało, że w większości zamówień publicznych konkurencja wobec produktów takich jak Microsoft była minimalna.
Takie uzależnienie prowadzi do gospodarczych zagrożeń – zwiększa koszty dla państwa oraz utratę kontroli nad kluczowymi systemami. Polska powinna dążyć do zwiększenia interoperacyjności i stosowania otwartego oprogramowania, co pozwoli na swobodną zmianę dostawcy i utrzymanie technologicznej elastyczności.
Jednym z zaleceń raportu jest przeprowadzenie kompleksowego audytu zależności technologicznych. Pozwoliłoby to dokładnie określić skalę uzależnienia oraz koszty z nim związane. Dodatkowo, zaproponowany „test suwerenności” byłby narzędziem do oceny, czy zakupione technologie zapewniają realną kontrolę nad danymi i systemami. Infrastruktura zyskałaby tak określane poziomy suwerenności, a wzrastałyby wymagania związane z interoperacyjnością i otwartym dostępem do danych.
Obecne wyzwania wymagają od Polski zdecydowanych działań na rzecz zapewnienia cyfrowej niezależności. Bez tego kraj będzie narażony na zwiększone koszty i utratę części suwerenności w globalnym cyfrowym świecie.








Dodaj komentarz