Coraz więcej właścicieli nieruchomości instaluje kamery, aby chronić swój dobytek i zapewnić bezpieczeństwo domownikom. Przypadek z recentną sprawą rozpatrywaną przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) pokazuje jednak, że niewłaściwe użycie monitoringu może prowadzić do naruszenia prywatności.
Mieszkańcy jednej z posesji złożyli skargę na sąsiada, który zamontował kilkanaście kamer, rejestrujących obraz i dźwięk 24 godziny na dobę. Kamery obejmowały nie tylko jego posesję, ale również drogę publiczną i sąsiednie nieruchomości. Skarżący czuli się nieustannie obserwowani, a jedna z kamer skierowana była na okno ich toalety.
UODO przystąpił do analizy sprawy. Okazało się, że monitoring nie ograniczał się do prywatnego terenu, co przekraczało tak zwany „wyjątek domowy”. Prawo do monitorowania ogranicza się bowiem do czynności o osobistym lub domowym charakterze, obejmujących tylko własną posesję. Obejmuje to dom, podjazd, czy ogród, ale nie sąsiednie posiadłości ani przestrzeń publiczna.
Właściciel kamer nie odebrał korespondencji od UODO, jednak organ zdecydował o nałożeniu obowiązku zaprzestania przetwarzania danych osobowych przez monitoring. Kamery miały być albo zdemontowane, albo skierowane tak, by nie obejmowały sąsiedztwa czy drogi publicznej. Właściciel miał na to siedem dni od doręczenia decyzji.
Brak wykonania nakazu skutkował nałożeniem administracyjnej kary pieniężnej w wysokości 26 711 zł. UODO uznał, że chociaż właściciel mógł nieumyślnie nie odebrać decyzji, długotrwałe nieodbieranie korespondencji było zaniedbaniem.
Sprawa podkreśla konieczność przemyślanego montażu kamer, obejmujących tylko niezbędny teren. Problemy może sprawiać szeroki kąt widzenia kamer, który może obejmować przestrzenie sąsiadów. Właściciele powinni dostosować obiektyw, zmniejszyć kąt widzenia lub użyć masek prywatności, które technicznie osłaniają części obrazu.
Rejestrowanie dźwięku to kolejny wrażliwy aspekt monitoringu, często niepotrzebnie ingerujący w prywatność. Wyłączenie mikrofonu to w takich przypadkach dobre rozwiązanie.
Osoby obawiające się, że są podglądane przez sąsiada, powinny najpierw ustalić rzeczywisty zasięg kamer. Rozmowa z właścicielem monitoringu może przynieść rezultat. Jeśli tak się nie stanie, pomocne mogą być dowody w postaci zdjęć czy relacji świadków. Jeżeli monitoring narusza prywatność, możliwe jest złożenie skargi do UODO.
Niezależnie od procedury administracyjnej, można też dążyć do ochrony prywatności na drodze cywilnej, powołując się na naruszenie dóbr osobistych. Kodeks cywilny przewiduje w takich przypadkach ochronę prawa do prywatności, wizerunku i spokoju domowego.








Dodaj komentarz