Według najnowszego zestawienia opublikowanego przez „Dziennik Gazetę Prawną”, wynagrodzenia oferowane przez największe sieci handlowe w Polsce, takie jak Lidl i Biedronka, rosną szybciej niż płaca minimalna. To wynik rosnącej konkurencji o pracowników oraz presji kosztowej w sektorze detalicznym.
Na początku zatrudnienia pracownik Lidla może liczyć na wynagrodzenie w przedziale od 5,25 do 6 tys. zł brutto. Natomiast w Biedronce, na stanowisku sprzedawcy-kasjera, pensje zaczynają się od 5,3 tys. zł i sięgają do 5,65 tys. zł brutto, z możliwością wzrostu do około 5,9 tys. zł dla pracowników z co najmniej trzyletnim stażem.
Lidl wyróżnia się przejrzystymi widełkami płac oraz wyższymi wynagrodzeniami na niektórych stanowiskach, w tym magazynowych i kierowniczych. Z kolei Biedronka oferuje premie uzależnione od wyników sklepu, które mogą zwiększyć miesięczne zarobki o kilkaset złotych.
Dodatkowo, obie sieci oferują benefity pozapłacowe, takie jak pakiety medyczne, bony zakupowe oraz premie, co podnosi atrakcyjność zatrudnienia.
Lidl Polska jest częścią międzynarodowej grupy działającej w 31 krajach, posiadającej około 12 600 sklepów na całym świecie, z których ponad 950 zlokalizowanych jest w Polsce.
Tymczasem Biedronka, należąca do Jerónimo Martins Polska S.A., to największa sieć detaliczna w Polsce, dysponująca blisko 4 tys. sklepów w ponad 1300 miejscowościach. Firma jest również największym pracodawcą w kraju, zatrudniając ponad 85 tys. osób. W 2024 roku aż 95% produktów oferowanych przez Biedronkę pochodziło od niemal 1400 polskich dostawców.
Wzrost wynagrodzeń w sieciach handlowych to nie tylko wynik wewnętrznej rywalizacji, ale również strategia mająca na celu przyciągnięcie i utrzymanie najlepszych pracowników, co jest kluczowe w dynamicznie zmieniającym się rynku pracy.








Dodaj komentarz