W styczniu, po groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących przejęcia Grenlandii należącej do Danii, przywódcy krajów europejskich spotkali się w siedzibie Rady Europejskiej, by rozmawiać o przyszłości stosunków z USA. Spotkanie odbyło się bez mediów, a uczestnicy zostali poproszeni o przybycie bez telefonów komórkowych, co miało umożliwić swobodną wymianę poglądów.
Prezydent Francji Emmanuel Macron podkreślił na początku spotkania, że nadmierne uzależnienie od USA stanowi ryzyko dla Europy. Jego słowa miały wyznaczyć nową granicę we współpracy transatlantyckiej. Inni przywódcy, jak premier Belgii, wyrazili obawy przed staniem się „nędznym wasalem” USA, a premierka Włoch Giorgia Meloni wskazała, że mimo trudności, nadal można próbować osiągać porozumienia z Trumpem.
Jak zauważyły media, dla najbliższych sojuszników Ameryki utrzymanie tradycyjnej roli USA na arenie międzynarodowej jest coraz trudniejsze. Prywatne rozmowy wskazują na rosnącą determinację Europy do uniezależnienia się od amerykańskich technologii i wpływów. Dziennik „WSJ” donosi, że kraje europejskie usuwają amerykańskie systemy ze swoich struktur i inwestują w rozwój lokalnych technologii oraz firm.
Szczyt NATO, który odbywa się w tym tygodniu, będzie testem determinacji liderów w utrzymaniu jedności sojuszu, mimo narastającego dystansu. Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly podkreśliła, że Trump czeka na „konstruktywne i szczere rozmowy” podczas nadchodzącego szczytu w Ankarze.
Zarówno w Europie, jak i w USA, trwają jednak zakulisowe działania mające na celu dostosowanie strategii na przyszłość. Europejczycy analizują możliwości przetwarzania danych oraz realizacji płatności niezależnie od systemów amerykańskich, co w razie wzrostu napięć umożliwiłoby im większą autonomię.
Ostatnie działania USA, w tym ataki na Iran i związane z nimi wzrosty cen ropy, dodatkowo wzmocniły europejską determinację. Nawet Giorgia Meloni, chociaż początkowo skłonna do dialogu, przyznała, że Trump nie zawsze kieruje się rozsądkiem.
Rozplątanie więzi z USA to ogromne wyzwanie, którego skutki będą się ujawniać w nadchodzących miesiącach. Jednak europejscy przywódcy wydają się zdeterminowani do rozważenia odrębnych ścieżek, by zapewnić bezpieczeństwo i rozwój kontynentu.








Dodaj komentarz