Donald Trump w przemówieniu pod Górą Rushmore podkreślił rolę Stanów Zjednoczonych jako wiodącego kraju na świecie. Podczas uroczystości z okazji 250. rocznicy uzyskania niepodległości USA prezydent stwierdził, że żaden kraj nie zrobił dla ludzkości więcej niż Ameryka. To, jak mówił, miejsce, gdzie kwitnie wolność, sprawiedliwość oraz niezrównany dobrobyt.
Trump wyraził uznanie dla czterech amerykańskich prezydentów wyrzeźbionych w Górze Rushmore, wskazując na ich wkład w budowanie amerykańskiej wolności. George Washington, Thomas Jefferson, Abraham Lincoln i Theodore Roosevelt, zdaniem Trumpa, ogłosili, wywalczyli i zapewnili bezpieczeństwo wolności w USA.
Jednym z głównych tematów przemówienia były zagrożenia, przed którymi stoi Ameryka, w tym odradzające się zagrożenie komunistyczne. Trump określił je jako śmiertelne dla amerykańskiej wolności, porównując je do największych zagrożeń w historii kraju, takich jak wojny światowe czy zamachy z 11 września. Zapowiedział, że obywatele USA pokonają komunizm, a Ameryka nigdy nie stanie się krajem komunistycznym.
Przemówienie prezydenta było także reakcją na ostatnie wybory w Partii Demokratycznej, w których czołowi kandydaci określają się jako demokratyczni socjaliści. Trump wielokrotnie krytykował swoich politycznych przeciwników, w tym Kamalę Harris, o sympatyzowanie z komunizmem.
Prezydent odniósł się także do sukcesów swojej administracji, podkreślając, że wcześniej USA były postrzegane jako upadający naród, a dziś są najlepiej prosperującym krajem świata. Według Trumpa Ameryka cieszy się obecnie powszechnym szacunkiem, a przyszłość rysuje się w jasnych barwach.








Dodaj komentarz