Polityczne przetasowania na Węgrzech: nowa strategia partii TISZA

Na Węgrzech trwa intensywny proces politycznych zmian prowadzony przez premiera Pétera Magyara i jego partię TISZA. Po 50 dniach rządów, nowa władza dynamicznie wdraża swój program, mierząc wysoko – m.in. zmieniając głowę państwa. Obecna przewodnicząca parlamentu, Ágnes Forsthoffer, wyrasta na jedną z głównych kandydatów na urząd prezydenta, co wywołało falę spekulacji.

TISZA dąży do zmian w ustawie zasadniczej, chcąc odsunąć obecnego prezydenta Tamása Sulyoka, którego uznaje za biernego obserwatora poprzednich rządów Fidesz-KDNP. Magyar chce, by nowy prezydent był wybrany przez parlament do 20 sierpnia, daty święta narodowego Węgier. Tymczasem inicjatywy ustawodawcze trwają, w tym zlikwidowanie Urzędu Ochrony Suwerenności, co ma umożliwić dostęp do 16,4 mld euro z funduszy unijnych.

Węgierskie Zgromadzenie Krajowe formalnie zakończyło swoje prace w połowie czerwca, jednak nadzwyczajne sesje są nadal zwoływane na wniosek rządu w celu wprowadzenia niezbędnych zmian prawnych. Forsthoffer, znana z konsekwencji, podczas jednej z ostatnich sesji wyłączyła mikrofon samemu premierowi, co zostało odczytane jako pokaz politycznej niezależności. Pomimo tego, premier Magyar szybko zademonstrował jedność z przewodniczącą, co media uznają za polityczny teatr.

Pomysłem tego politycznego manewru jest pokazanie siły i wytyczenie nowego kursu w węgierskiej polityce. Jednak eksperci krytykują doraźność wprowadzanych zmian, obawiając się o przyszłość praworządności w kraju. W kontekście artykułu 7 TUE, Budapeszt liczy na szybkie zakończenie unijnych procedur, mimo że Magyar zdaje się tym nie przejmować, legitymując swoją pozycję silnym poparciem społecznym.

Zgodnie z badaniem instytutu Medián, TISZA ma znaczne poparcie wśród wyborców, zyskując 73% przy 21% Fideszu. Aż 67% Węgrów uważa, że kraj podąża w dobrym kierunku, co daje premierowi solidny mandat do dalszych działań. Jednak, jak wskazują analitycy, polityczna dominacja TISZA może nieść ze sobą konsekwencje dla demokratycznych instytucji oraz reakcję Unii Europejskiej. Tymczasem strategia rządu skupia się na nieprzerwanym wzmacnianiu swojej pozycji i ograniczaniu jakiejkolwiek opozycji.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*