Fala upałów, która nawiedziła Francję, wpłynęła na dostępność elektrowni jądrowych, co przełożyło się na zmniejszenie ich produkcji. Problemy nie wynikają z awarii technicznych, ale z wysokich temperatur w rzekach, które utrudniają chłodzenie reaktorów. W ciągu ostatniego tygodnia produkcja spadła o około 4,1 GW, odpowiadając za 7% całkowitego zapotrzebowania energetycznego w południe. Wpływ fali upałów sięgnął około 8,7% mocy zainstalowanej, co przekłada się na 5,5 GW z blisko 63 GW dostępnej mocy.
Najbardziej dotknięta została elektrownia Golfech, gdzie całkowicie wyłączono blok nr 2 z powodu wzrostu temperatury Garonny do 28°C. Z kolei w Bugey i Nogent sur Seine konieczne było czasowe wyłączenie reaktorów. Takie działania są potrzebne, aby spełnić wymogi dotyczące temperatury wód, które zostają odprowadzane z powrotem do rzek.
Francuski operator przesyłowy RTE poinformował, że mimo tych ograniczeń bezpieczeństwo dostaw nie jest zagrożone. Średnie zużycie podczas fali upałów wynosiło około 58 GW i pozostaje poniżej prognozowanego szczytu 60 GW z 2025 roku. Niemniej jednak, ograniczenia w produkcji energii jądrowej wpłynęły na francuski rynek energii, znacząco obniżając eksport do sąsiednich krajów i podnosząc ceny energii do najwyższego poziomu od stycznia 2025 roku.
Nie jest to pierwszy raz, kiedy ekstremalne temperatury wpłynęły na produkcję energii we Francji, takie sytuacje miały miejsce już w latach 2003, 2006, 2019, 2022, 2023 i 2025. EDF, francuski operator energetyczny, wskazuje na średnią stratę produkcji na poziomie 0,3% rocznie od roku 2000 z powodu wysokich temperatur i niskich przepływów rzek. Ostatnia fala upałów podkreśla wyzwania, przed którymi staną francuskie elektrownie jądrowe w dobie zmieniających się warunków klimatycznych i wzrastających wymogów ochrony środowiska.








Dodaj komentarz