Prokuratura Okręgowa w Świdnicy rozpoczęła postępowanie sprawdzające w sprawie incydentu z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, po doniesieniach o próbie jego otrucia podczas kampanii wyborczej. Twierdzenia te pojawiły się po wypowiedziach prof. Andrzeja Nowaka, autora książki „Skąd się wziął Karol Nawrocki”, w której prezydent opowiada o swoim doświadczeniu.
Według relacji Nawrockiego, w trakcie spotkania wyborczego w Ząbkowicach Śląskich poczuł się nagle osłabiony i potrzebował pomocy w powrocie do autokaru. Po odzyskaniu przytomności nie pamiętał, co się wydarzyło, a jego współpracownicy mieli obserwować gwałtowne objawy, takie jak silne wymioty i drgawki.
Joanna Szczepkowska, znana aktorka, wyraziła swoje wątpliwości co do prawdziwości opisywanych zdarzeń, sugerując, że cała historia jest propagandową mistyfikacją. Podkreśliła, że relacje prezydenta, w tym o „dziwnej kamerze” i „dziwnie zachowujących się telewizjach” monitorujących jego działania, są trudne do zrozumienia i przypominają raczej scenariusz komediowy.
Szczepkowska zwraca uwagę na brak jakiejkolwiek dokumentacji medycznej, która mogłaby potwierdzić stan opisywany przez Nawrockiego oraz na to, że nie wezwano pomocy medycznej, co według niej budzi podejrzenia o wymyślenie całej sytuacji. Aktorka przypuszcza, że całe zamieszanie mogło być manewrem politycznym mającym wzbudzić sensację w przedwyborczym okresie.
Dyskusja publiczna wokół tych wydarzeń koncentruje się obecnie na wiarygodności opowiadanej wersji. Czy faktycznie doszło do próby otrucia Karola Nawrockiego, czy też jest to wynik politycznej rozgrywki, pozostaje kwestią otwartą.








Dodaj komentarz