Roksana Ł., 23-letnia Polka skazana w Wielkiej Brytanii na osiem lat więzienia za znęcanie się nad dziećmi, została deportowana do Polski. Sąd w Londynie uznał ją winną stosowania przemocy wobec 21 dzieci, które przebywały w żłobkach w Hounslow i Twickenham w Londynie. Do sądu trafiły dowody w postaci nagrań z monitoringu, na których widać, jak oskarżona kopie, szczypie i rzuca dzieci z impetem na łóżko.
Decyzja o deportacji Roksany spotkała się z oburzeniem rodziców dzieci oraz wzbudziła debatę publiczną w Wielkiej Brytanii. Lokalne władze poinformowały, że strona polska została ostrzeżona o przestępstwach, których dopuściła się kobieta. Jednakże według polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, deportacja Roksany Ł. nie miała charakteru oficjalnego. Ani nie zastosowano Konwencji o przekazywaniu osób skazanych, ani nie zostały spełnione żadne inne formalne procedury.
Polski urzędnik, który pragnął zachować anonimowość, wyjaśnił, że Roksana przekroczyła polską granicę jako wolna osoba. Powodem tego była jednostronna decyzja Wielkiej Brytanii o jej deportacji, bez uprzedzenia i właściwego powiadomienia polskich władz. Nie przekazano również żadnej dokumentacji, która umożliwiłaby polskim służbom podjęcie odpowiednich działań. Tym samym nie można monitorować jej działań ani ostrzegać placówek wychowawczych w Polsce o jej przeszłości, co rodzi obawy, że kobieta może znowu podjąć pracę w tej branży.
Mimo że Roksana Ł. ma zakaz powrotu do Wielkiej Brytanii, jej obecna lokalizacja w Polsce nie jest znana. Znane są jedynie okoliczności, w jakich przybyła do kraju, co rodzi poważne obawy o bezpieczeństwo dzieci, biorąc pod uwagę wcześniejsze czyny kobiety.








Dodaj komentarz