W maju przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw zmniejszyło się o 3,8 proc. w porównaniu do kwietnia, podał Główny Urząd Statystyczny. Mimo to, rok do roku wzrosło o 5,8 proc. Ekonomiści banków ING i PKO BP zwracają uwagę na oznaki schłodzenia rynku pracy, lecz przewidują, że w ciągu roku płace wzrosną o około 6 proc.
Majowe dane dotyczące wynagrodzeń okazały się niższe od wcześniejszych oczekiwań, które zakładały wzrost na poziomie 6,2 proc. Zdaniem ekonomistów z ING, w rzeczywistości oznacza to spadek o 9 tys. etatów w ciągu miesiąca, a rocznie o 56 tys., przy czym w przetwórstwie ubytek wyniósł 32 tys.
Analitycy PKO BP w swoim komentarzu „na rynku pracy bez upału” oceniają, że dotychczasowe dane potwierdzają stopniowe schłodzenie. Co ważne, brak sygnałów nagłego pogorszenia sytuacji dochodowej gospodarstw domowych może być oceniana pozytywnie przez Radę Polityki Pieniężnej.
Z perspektywy branż, największe spadki zatrudnienia zanotowano w górnictwie, działalności profesjonalnej, energetyce i przetwórstwie. Natomiast wzrost liczby etatów zaobserwowano w dostawie wody, gospodarce odpadami, sektorze HoReCa oraz w administrowaniu. Rynek pracy tym samym przesuwa się w stronę usług, przy mniejszym zapotrzebowaniu na pracę w przemyśle.
Choć wyniki te wskazują na schłodzenie, brak nagłych zmian w dynamice płac oraz ograniczone ryzyko wtórnych efektów inflacyjnych pozostają kluczowe dla stabilizacji gospodarczej Polski.








Dodaj komentarz