W Świątkowie, niewielkiej miejscowości pod Bytowem, doszło do poważnego wypadku drogowego, w wyniku którego jedno z dwojga dzieci biorących udział w zdarzeniu trafiło do szpitala. Postępowanie w tej sprawie zostało przekazane policji z Lęborka, co ma zapewnić bezstronność działań śledczych. Decyzja o przekazaniu śledztwa wynika z faktu, że w wypadku uczestniczył syn miejscowej funkcjonariuszki. Organy ścigania chciały uniknąć potencjalnych zarzutów o stronniczość, co potwierdziła prokurator Małgorzata Borek.
Wypadek miał miejsce na początku kwietnia na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej nr 209 z ulicą Przyborzycką. Z pierwszych ustaleń wynika, że 47-letni kierowca Toyoty RAV4 nie ustąpił pierwszeństwa 40-letniemu kierowcy Volkswagena Caddy, co doprowadziło do zderzenia. Toyota następnie uderzyła w Volkswagena Golfa, prowadzonego przez 38-letnią kobietę.
W Volkswagenie Caddy podróżowało dwoje dzieci — 3-latka i 11-latek. Chłopiec z obrażeniami trafił do szpitala, jednak jego młodsza towarzyszka oraz reszta uczestników nie odniosła poważniejszych obrażeń. Badanie alkomatem wykazało, że wszyscy kierowcy byli trzeźwi. Mimo to kierowcy Toyoty zatrzymano prawo jazdy, a cały incydent zakwalifikowano jako wypadek drogowy.
Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Bytowie, a żadna z osób uczestniczących w wypadku nie usłyszała jeszcze zarzutów. Decyzja o zmianie prowadzącego sprawę organu śledczego ma na celu wyeliminowanie wszelkich wątpliwości co do jej uczciwego przebiegu, co wydaje się kluczowe w kontekście zaangażowania członka rodziny lokalnej policjantki. Sprawa pozostaje w toku, a lokalna społeczność oczekuje na szczegółowe ustalenia dotyczące przyczyn i odpowiedzialności za zdarzenie.








Dodaj komentarz