Prezydent Karol Nawrocki w trakcie spotkania z mieszkańcami woj. śląskiego w Grabówce wyraził swoje niezadowolenie w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie. Podniósł kwestię zarzutów, że politycy mogli być tam przyjmowani poza kolejnością, co obecnie bada prokuratura i Narodowy Fundusz Zdrowia. Nawrocki stwierdził, że w Polsce legitymacja partyjna nie powinna decydować o dostępie do usług medycznych.
Podczas publicznego spotkania poruszono także sytuację finansową szpitali. Prezydent odniósł się do sprawy z Wodzisławia Śląskiego, gdzie organizowana jest zbiórka 4,7 mln zł na rzecz uratowania oddziału położniczo-ginekologicznego. Zestawił to z kwestią ogromnych zarobków, jakie miał uzyskać Dawid Kacprzyk, były koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, co wywołało falę krytyki w mediach.
Nawrocki podkreślił, że problem przywilejów partyjnych w systemie ochrony zdrowia jest szeroko akceptowany przez społeczeństwo i wymaga bardziej systemowych rozwiązań. Uważa, że takie praktyki są nieakceptowalne i nie powinno być sytuacji, gdzie legitymacja partyjna otwiera drzwi do przywilejów w opiece medycznej, podczas gdy zwykli obywatele muszą czekać w długich kolejkach.
Nadto, poinformowano, że Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej i zwrócił część wypłaconych mu środków, a w szpitalu trwa kontrola prowadzona przez różne instytucje, w tym Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Państwową Inspekcję Pracy. Nawrocki wskazuje, że nie ma pewności, ile innych placówek może mieć podobne problemy.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski również znalazł się w centrum uwagi, gdyż Ministerstwo Sprawiedliwości zbada, czy miał on wiedzę o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Dochodzenie obejmuje szeroki audyt miejskich szpitali. Odwołano także Radę Nadzorczą Szpitala Południowego, co ma być krokiem w kierunku przywrócenia przejrzystości w systemie ochrony zdrowia.








Dodaj komentarz