Według najnowszych badań Instytutu Gospodarki Niemieckiej, zniesienie limitu dodatkowych zarobków dla niemieckich emerytów w 2023 roku przyniosło znaczący wzrost liczby osób uzyskujących wyższe dochody niż w ramach tzw. minipracy. Szczególną zmianę zaobserwowano w grupie emerytów z 45-letnim stażem ubezpieczeniowym, którzy mogą przejść na wcześniejszą emeryturę bez redukcji świadczeń. W tej grupie odsetek osób osiągających znaczne dodatkowe dochody wzrósł z 18% w 2022 roku do 25% po wprowadzeniu reformy.
Podobne tendencje wystąpiły wśród tych, którzy posiadają co najmniej 35-letni staż pracy i decydują się na obniżone świadczenie emerytalne od 63. roku życia. W ich przypadku odsetek dorabiających zwiększył się z 8% do 14%. Reformy umożliwiają teraz osobom, które przeszły na wcześniejszą emeryturę w Niemczech, uzyskiwanie zarobków bez wcześniejszych ograniczeń, które wynosiły 6300 euro rocznie.
Jednak pomimo tych zmian, temat emerytur pozostaje w Niemczech kwestią sporną. W kwietniu kanclerz Friedrich Merz wywołał niepokój społeczeństwa swoimi wypowiedziami, w których określił ustawowy system emerytalny jedynie jako „podstawowe zabezpieczenie”. Podkreślił potrzebę wzmocnienia kapitałowych elementów zakładowego i prywatnego systemu ubezpieczeń emerytalnych, co oznaczałoby większą rolę inwestycji finansowych, w tym na rynkach giełdowych. Taka strategia budzi kontrowersje z uwagi na wahania kursów giełdowych i zmienność zysków.
Friedrich Merz podczas przemówienia w Berlinie zaznaczył, że samo ustawowe ubezpieczenie emerytalne nie zapewni w przyszłości utrzymania standardu życia, wskazując na konieczność zmian w obecnym systemie. Wspomniane reformy wpisują się w szerszą debatę na temat stabilności finansowej niemieckiego systemu emerytalnego, który od dawna jest przedmiotem publicznej dyskusji.








Dodaj komentarz