Sejm przyjął ustawę, która znacząco zmieni warunki operacyjne dla polskich armatorów i marynarzy, dając szansę na powrót biało-czerwonej bandery na nasze statki handlowe. Wiceminister infrastruktury, Arkadiusz Marchewka, ogłosił, że nowe regulacje uczynią polską banderę bardziej opłacalną, a żegluga pod nią stanie się atrakcyjna.
Najważniejszymi zmianami przewidzianymi w nowej ustawie są korzystne rozwiązania podatkowe. Zamiast CIT, armatorzy będą płacić niski podatek tonażowy, co sprawi, że stawki będą jednymi z najniższych w Europie. Dodatkowo marynarze, w tym również ci pracujący w dynamicznie rozwijającym się sektorze offshore, zostaną zwolnieni z podatku PIT, na wzór rozwiązań stosowanych w krajach takich jak Cypr, Malta czy Portugalia.
Wiceminister Marchewka podkreślił, że ustawa przyniesie korzyści gospodarcze przez obniżenie kosztów zatrudnienia i pobudzi konkurencyjność polskiego rynku żeglugowego. Dążenie do przywrócenia bandery polskiej wynika z potrzeby odbudowy potencjału rodzimej floty handlowej. Według rządowego portalu gov.pl, projekt jest spójny z realizacją programu 'Polskie Morze’, którego celem jest zwiększenie atrakcyjności polskiego rynku marynarskiego.
Jednym z wymogów dla uzyskania zwolnienia podatkowego jest praca na statku przez co najmniej 183 dni w roku, co ma ułatwić kompletowanie załóg i zachęcić armatorów do rejestrowania statków pod polską banderą.
Ustawa trafi teraz do Senatu, a następnie do prezydenta, z planowanym wejściem w życie od początku przyszłego roku. Jej wdrożenie ma na celu zarówno wspomóc polską gospodarkę morską, jak i poprawić warunki pracy dla tysięcy polskich marynarzy. Polska, mając 770 kilometrów linii brzegowej i duży potencjał w postaci wykwalifikowanych kadr, może stać się znaczącym graczem na europejskim rynku żeglugowym.








Dodaj komentarz