Podczas briefingu w Brukseli premier Polski odniósł się do decyzji prezydenta Ukrainy, który nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię 'Bohaterów UPA’. Premier podkreślił, że ta decyzja nie została zaakceptowana w Polsce, bez względu na przynależność partyjną. Donald Tusk zaznaczył, że prezydent Wołodymyr Zełenski zapewnił, iż nie miał zamiaru obrażać Polski ani Polaków, ani narażać na szwank relacji polsko-ukraińskich. Według premiera, wsparcie dla Ukrainy w konflikcie z Rosją ma nie tylko wymiar moralny, ale jest także w interesie Polski. Dlatego kluczowe jest, by Ukraina szanowała swoich sojuszników, zwłaszcza tak aktywnych jak Polska. Dyskutując dalej, premier zaznaczył, że decyzja prezydenta Zełenskiego była błędem, który niepotrzebnie naraża wszystkich na emocje. Wyraził nadzieję, że przy podejmowaniu przyszłych decyzji zostanie uwzględniony najważniejszy priorytet polityczny, aby historia nie zrujnowała przyszłości. Przypomniał też, że w przyszłym tygodniu w Gdańsku odbędzie się konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy. Zapytany o udział prezydenta Zełenskiego w konferencji, premier odpowiedział, że nie dostał informacji o jego nieobecności, ale zaleca cierpliwość w oczekiwaniu na potwierdzenie. W maju prezydent Ukrainy wywołał falę krytyki w Polsce, nadając jednostce wojskowej imię 'Bohaterów UPA’. Prezydent Nawrocki zasugerował, aby podczas posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego rozpatrzyć odebranie tego odznaczenia Zełenskiemu. Zełenski otrzymał Order Orła Białego w 2023 roku za zasługi w pogłębianiu przyjaznych relacji polsko-ukraińskich. Polska i Ukraina od lat mają różne stanowiska w sprawie działalności OUN i UPA. Polska strony uważa wydarzenia z 1943 roku za ludobójstwo, podczas gdy Ukraina postrzega je jako symetryczny konflikt. Dla Ukraińców OUN i UPA są często bohaterami walki antysowieckiej, co komplikuje międzypaństwowy dialog w tej sprawie.








Dodaj komentarz