Warszawski Urząd Stanu Cywilnego w centrum zarzutów o nepotyzm

Warszawski Urząd Stanu Cywilnego (USC) znalazł się pod lupą mediów w związku z zarzutami o nepotyzm i nieprawidłowości w zatrudnianiu pracowników. Gazeta Wyborcza donosi o istnieniu wieloletniej sieci powiązań rodzinnych i przyjacielskich, rzekomo wykorzystywanych do „dziedziczenia” stanowisk dyrektorskich. Centralnym punktem oskarżeń jest Karolina Sorbian-Jamiołkowska, zastępczyni dyrektora USC, która miała przejąć stanowisko po swojej matce, Danucie Sorbian. Karolina Sorbian-Jamiołkowska przeszła do stołecznego urzędu tuż po zakończeniu pracy w Pruszkowie i awansowała w niecałe dwa miesiące. Inne osoby związane z rodziną Sorbian, w tym siostra dyrektorki, również są zatrudnione w urzędzie.

Pracownicy anonimowo donoszą o sytuacjach noszących znamiona mobbingu, gdzie niższej rangą urzędnicy byli wykorzystywani do załatwiania prywatnych spraw przełożonych. Relacje obejmują także przypadki zjednywania przychylności szefów poprzez prezenty, co części pracowników miało zapewniać stałe dodatki motywacyjne, podczas gdy osoby spoza „układu” na awans mogły czekać latami.

Dodatkowo, Wyborcza informuje o potencjalnym konflikcie interesów związanym ze studiami podyplomowymi organizowanymi przez Katolicki Uniwersytet Lubelski (KUL). Naczelniczka Wydziału Organizacyjnego rzekomo zachęcała podwładnych do zapisu na te studia w godzinach pracy i przy użyciu służbowej poczty, będąc jednocześnie kierownikiem kierunku na KUL. Miasto refundowało czesne dla 13 pracowników na łączną kwotę 58 tysięcy złotych, podczas gdy dostęp do podstawowych szkoleń był ograniczony.

Całą sprawę skomentowała rzeczniczka warszawskiego ratusza, Monika Beuth, która stanowczo zaprzeczyła wszelkim zarzutom. Urząd zapewnia, że wszelkie decyzje kadrowe są podejmowane na podstawie obiektywnych przesłanek i kwalifikacji, a relacje rodzinne nie mają wpływu na procesy zatrudniania. Podkreślono też, że pokrewieństwo przy braku bezpośredniej podległości służbowej nie stanowi naruszenia prawa.

Te doniesienia mogą mieć wpływ na wizerunek Koalicji Obywatelskiej, która sprawuje władzę w Warszawie, a także rzutować na szerszą ocenę rządu. Ewa Danowska, wieloletnia pracownica USC, przed odejściem na emeryturę alarmowała o problemach, sygnalizując represje wobec osób ujawniających nieprawidłowości.

Sprawa budzi kontrowersje, a jej rozwój będzie z pewnością obserwowany zarówno przez media, jak i opinia publiczną.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*