Odbudowa zabytkowego kompleksu Ławry Peczerskiej w Kijowie, który ucierpiał w wyniku rosyjskiego ataku, może potrwać około dwóch lat i kosztować ponad 500 milionów hrywien (około 45 milionów złotych). Takie szacunki przedstawił Maksym Ostapenko, dyrektor Muzeum Narodowego, którego Ławra jest częścią. Atak przeprowadzony został z niedzieli na poniedziałek podczas ponad czterogodzinnego ostrzału, który doprowadził do zapalenia się części kompleksu, w tym dachu Soboru Zaśnięcia Matki Bożej.
Ostapenko poinformował, że strażakom udało się zapobiec przedostaniu się ognia do wnętrza świątyni, a wszystkie zagrożone eksponaty zostały szybko zabezpieczone. Pomimo tego, baszta Iwana Kuszcznyka oraz 17 innych obiektów w kompleksie doznały różnego rodzaju zniszczeń. Dyrektor podkreślił, że prace nad odbudową wymagają dokładnej analizy wszystkich zniszczonych elementów, co wpłynie na ostateczne koszty renowacji.
Podczas procesu restauracji Soboru Uspenskiego planowane jest usunięcie wszelkich rosyjskich elementów, w tym portretów związanych z okresem, gdy kompleks był pod kontrolą Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego. W międzyczasie władze badają możliwość otwarcia dla zwiedzających niektórych części Ławry, która obecnie jest zamknięta.
W kontekście odbudowy, wicepremier Ukrainy ds. polityki humanitarnej oraz minister kultury, Tetiana Bereżna, poinformowała o finansowym wsparciu, jakie zadeklarowały bank państwowy PrywatBank oraz grupa Naftohaz Ukrainy. Bereżna wyraziła nadzieję, że więcej ukraińskich firm również zaangażuje się w ten proces.
Atak na Ławrę, jedną z głównych świątyń prawosławia, spotkał się z szerokim potępieniem w Europie, a ministrowie spraw zagranicznych Polski i Francji porównali go do ataków na Jasną Górę i katedrę Notre-Dame. Ławra do wiosny 2023 roku była użytkowana przez Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego, który po rozpoczęciu wojny usunął z nazwy odniesienie do Moskwy, starając się dystansować od rosyjskich wpływów.








Dodaj komentarz