Pod hasłem „Przebudzenie”, Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek spotkali się z mieszkańcami Kalisza, prezentując nowy program partii. „Plan Czarnka”, jak nazwano projekt, zawiera 21 konkretnych punktów do realizacji w pierwszych 100 dniach rządu. Czarnek przedstawił kluczowe założenia, w tym wyjście Polski z systemu ETS, program „srebrna praca” oraz podniesienie drugiego progu podatkowego z 120 tys. do 180 tys. zł.
Zmiana drugiego progu podatkowego wzbudziła emocje i stała się jednym z głównych punktów spornych wśród partii opozycyjnych. Minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050 skrytykowała plan PiS, zapowiadając własne propozycje zmierzające do podniesienia progu do 140 tys. zł. Propozycje Polski 2050 zakładają finansowanie zmian z podatku cyfrowego i wyższych wpływów z akcyzy, co ma zagwarantować zrównoważenie budżetu. Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że obecne przepisy uderzają w klasę średnią, a zmiana będzie „potrzebna, racjonalna i sprawiedliwa”.
Ugrupowanie przedstawiło szczegółowe wyliczenia, według których osoby zarabiające około 14 tys. zł brutto mają zaoszczędzić ponad 2600 zł. Ewa Schädler z Polski 2050 zwróciła uwagę na skalę problemu, mówiąc, że już prawie jedna trzecia nauczycieli wpada w drugi próg podatkowy.
Rządząca koalicja, na czele z ministrem finansów Andrzejem Domańskim, podchodzi do zmian z ostrożnością, wskazując na możliwe ograniczenia budżetowe. Krytyczne głosy dobiegają także z Koalicji Obywatelskiej, która również podnosi kwestie związane z finansowaniem proponowanych ulg.
Debata na temat zmian podatkowych nabiera na intensywności, a kluczowe decyzje wciąż pozostają przed przedstawicielami rządu. W obliczu nadchodzących wyborów temat ten z pewnością stanie się jednym z głównych punktów dyskusji politycznej.








Dodaj komentarz