Marek Migalski apeluje o profilaktykę po walce z rakiem jelita grubego

W ubiegłym roku prof. Marek Migalski ujawnił, że zdiagnozowano u niego raka jelita grubego, w wyniku czego przeszedł operację usunięcia części esicy. Niedawno, za pośrednictwem mediów społecznościowych, poinformował o zakończeniu półrocznej chemioterapii, która była kulminacją najtrudniejszego okresu w jego życiu.

Migalski, mimo zakończenia intensywnego leczenia, nadal traktuje siebie jako pacjenta onkologicznego i podkreśla, że będzie regularnie uczestniczył w badaniach kontrolnych. Zwraca uwagę na perspektywę pięcioletnich szans przeżycia, które w jego przypadku wynoszą obecnie 60%. „Mój bój ze śmiercią trwa”, podkreśla, prosząc jednocześnie, by nie gratulować mu wyzdrowienia.

Były polityk, teraz publicysta, opisuje ostatnie miesiące jako czas pełen skrajnych emocji, z jednej strony doświadczając fali życzliwości, z drugiej – bólu i cierpienia. W swoich przemyśleniach podkreśla nieobliczalność i podstępność raka. Przytacza słowa Jerzego Kuleja: „W walce z nim nie ma twardych, są tylko źle trafieni”, co wskazuje na nieprzewidywalność nowotworu.

W obliczu niepewnej przyszłości Migalski deklaruje gotowość do zmierzenia się z każdym scenariuszem, choć nie ukrywa, że liczy na pozytywny rozwój wydarzeń. Jego emocjonalny wpis kończy się ważnym apelom do wszystkich o regularne badania profilaktyczne. Podkreśla, że kolonoskopię przeszedł bez żadnych objawów, a diagnoza zaawansowanego nowotworu była dla niego zaskoczeniem. „Na kolonoskopię marsz!” – nawołuje Migalski, wskazując na znaczenie wcześnie podjętych kroków w walce z chorobą nowotworową.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*