Unijny Pakt Migracyjny zaczyna obowiązywać w czasie, gdy w wielu krajach Europy narastają nastroje antyimigranckie. Pytanie, które stawia sobie Polska, brzmi: czy do naszego kraju będą relokowani nielegalni migranci z innych państw członkowskich?
Podczas kryzysu migracyjnego na południu Europy, Polska była zobowiązana do przyjęcia około pięciu tysięcy migrantów, jednak te zobowiązania nie zostały zrealizowane. Zmiana podejścia Brukseli oraz nowe propozycje polityki migracyjnej z 2020 roku pozwoliły uniknąć kar finansowych.
Pakt migracyjny z 2024 roku łączy kontrolę granic z mechanizmem solidarnościowym, który realizowany może być poprzez relokację migrantów, wpłaty finansowe lub inne formy wsparcia. Mechanizm solidarnościowy jest jednak przedmiotem kontrowersji, a Polska formalnie jest z niego zwolniona do końca 2025 roku. Premier Donald Tusk podkreśla, że przyjęcie uchodźców z Ukrainy to wystarczający powód do odmowy udziału w mechanizmie relokacji.
Pomimo czasowego wyłączenia, temat pozostaje przedmiotem dyskusji politycznych. Jarosław Kaczyński zwraca uwagę, że czasowe wyłączenia nie rozwiązują problemu, a obecny rząd zgodził się na przyjęcie paktu.
Zdaniem prof. Macieja Duszczyka, unijny pakt jest niedostosowany do aktualnych wyzwań migracyjnych i prawdopodobnie nie zmieni obecnej sytuacji. Polska zamierza poprzeć jedynie politykę powrotową, przyspieszającą procedury opuszczania Unii przez osoby niepożądane, jednocześnie nie wdrażając dodatkowej infrastruktury granicznej. Warszawa argumentuje, że siły tj. Straż Graniczna są już odpowiednio przygotowane.
W 2025 roku w Unii złożono ponad 669 tys. wniosków o azyl. Mechanizm solidarnościowy ma na celu odciążenie krajów najbardziej obciążonych napływem migrantów, ale sposób jego realizacji może znacząco wpłynąć na polską politykę i być istotny podczas przyszłorocznej kampanii wyborczej. Początkowe deklaracje rządzących ewoluowały od chęci udziału, przez blokowanie paktu, do selektywnego wdrażania jego zapisów, które będą korzystne dla polskiego interesu i bezpieczeństwa.








Dodaj komentarz